Pamiętaj, że spełnione życie to nie tylko sukces w pracy. Patrz przed wszystkim nie na to, czy coś ci się opłaca, ale jak mówi Jacek Walkiewicz, na to, czy warto. Pytania, które pomogą ci wytyczyć twój zawodowy cel: Jak chcesz się rozwinąć? Kim chcesz się stać? Jaką masz wizję siebie za 5-10 lat? W co wierzysz lub mocno
Zawsze pamiętaj, że masz w sobie siłę, cierpliwość i pasję, by sięgnąć gwiazd, by zmienić świat ”. „Sekret cierpliwości polega na tym, aby w międzyczasie zrobić coś innego”. „Cierpliwość jest gorzka, ale jej owoce są słodkie”. „Cierpliwość jest potrzebna i nie można zbierać od razu tam, gdzie zasiano”.
Pamiętaj o 5 kluczach, aby osiągnąć sukces osobisty. Ponieważ osobisty sukces jest przedmiotem zainteresowania wielu ludzi, oto kilka prostych wskazówek, jak zmaksymalizować swoje szanse na jego osiągnięcie. 1. Zacznij praktykować medytację. Zawrotne tempo codziennej rutyny sprawia, że nie masz chwili na refleksję nad sobą.
Codziennie jesteśmy bombardowani setkami złych wiadomości. Ludzie, którzy odnoszą sukces, nie dają się opanować czarnymi myślom. 8. Załatwiaj, nie zwlekaj Nie odkładaj na jutro spraw, którymi możesz zająć się dziś. Jeśli masz coś zrobić, zrób to. Wszyscy mamy jakieś obawy, ale osiąganie sukcesu polega na ich pokonywaniu.
Oto przepis na sukces zdaniem znanych i cenionych liderów różnych branż, którzy dzięki swojej ciężkiej pracy osiągnęli to, o czym marzyli. 1. Sposobem, aby rozpocząć jest przestać mówić i zacząć działać – Walt Disney. Nazwisko, którego nie trzeba przedstawiać nikomu, nawet najmłodsze dzieci wiedzą, kim był Walt Disney.
Gdy rodzic bierze w ramiona nowo narodzone dziecko i już widzi je za dwadzieścia lat. Jak jest wziętym prawnikiem. Znanym lekarzem. Politykiem. Piłkarzem w kadrze narodowej. Nie po prostu Olą, Maćkiem albo Grzesiem. Nie kimś wartościowym, dobrym i bliskim, ale kimś, kto dopiero się kiedyś stanie – kimś wielkim. Jeśli na to zasłuży.
10 najlepszych cytatów sukcesu. Sukces nie jest ostateczny niepowodzenie nie jest śmiertelne: liczy się odwaga, by kontynuować. - Winston S. Churchill. Sukces nie polega na tym, co masz, ale na tym, kim jesteś. - Bo Bennett. Ludzie sukcesu zacząć tam, gdzie kończą się niepowodzenia. Nigdy nie zadowalaj się „po prostu wykonaniem
w8RR. Sukces to nie to, co masz, ale to, kim jesteś.
19. 02. 17 r. Warszawa. Dostałam w prezencie lunetę. Fajnie, teraz patrząc w niebo będziemy bliżej Boga – zażartowałam. Nie zgodzę się z tym. Bliżej się już nie da. Ja dostałam lunetę, a Piotr dostał wizję. Wczoraj miałem trzecią część tego snu. Jestem na stałym lądzie, wchodzę do białej, świetlistej sali, przechodzę przez nią spokojnie i na końcu znajduję wąski pas mgły, tracę widoczność. W tej mgle poruszałem się po omacku. Spojrzałem w dół i zobaczyłem podłogę ze szkła, przez którą mogłem zobaczyć pod nogami cały wszechświat. Z tej mgły wyłania się powoli gigantyczna głowa z alabastru, głowa w hełmie, ta głowa była oparta o coś, miała zamknięte oczy, jakby spała. Zrozumiałem, że to moja dusza, że to ja. Dopóki żyję tutaj na ziemi, „on” tam będzie spał. Zobaczyłem znowu tego alabastrowego kolosa! …… – zmarszczyłam czoło szukając w pamięci o czym on teraz mówi. No tego śpiącego! Aaaa… – przypomniałam sobie. – To było dawno… Stał teraz pośrodku kosmosu na jakieś kwadratowej platformie, w każdym rogu tej platformy stał anioł ubrany jak żołnierz, mieli miecze i hełmy. Patrzyli na niego. A z góry spływała na kolosa jakby para, miałem wrażenie, że go czyszczą, choć on ciągle spał, bo miał przymknięte oczy. Budzą go? Nie wiem – Piotr wzruszył ramionami i wstał chcąc iść do kuchni. W połowie drogi cofnął się… Co znaczy…. stejauf…? Co? – spytałam zdziwiona. Stejauf… Homiel mi ciągle mówi… stejauf… Steh auf ! – dopiero po chwili zorientowałam się co do mnie mówi. To po niemiecku powstań, wstawaj… – tłumaczę naprawdę zdziwiona. Dlaczego po niemiecku…? A wiem już… miałaś ty to rozwiązać – i sobie poszedł. Mówiąc uczciwie chciałam tę wizję zbagatelizować, ale „steh auf!” oczywiście przykuło moją uwagę. Piotr nie mógł wiedzieć, że to forma rozkazująca czasownika rozdzielnie zbudowanego aufstehen. Tylko znający niemiecki lub uczący się w stopniu zaawansowanym mogą to wiedzieć. I dlatego Homiel użył niemieckiego wiedząc, że teraz tej wizji nie odłożę ad acta. A więc budzą z letargu tego kolosa…? A po co go budzą, niech sobie śpi – pytam Homiela pięć minut później. A tego wytłumaczyć nie mogę. Ale na pewno nie jest tak, jak myślisz. Ten alabastrowy był już w pozycji pionowej. To wszystko działo się w kosmosie, 4 żołnierzy patrzyli na niego, a z góry leciała jakby para, czyścili go albo budzili… sam nie wiem – Piotr powtarza. Jeśli Homiel powiedział steh auf to znaczy, że ma to znaczenie. No co z tym kolosem? – Piotr pyta sam już zaciekawiony. To, że go myją nie znaczy, że go budzą. Ale steh auf usłyszałem, jaka jest więc prawda? W tej materii się nie dowiesz. 20. 02. 17 r. Warszawa. Gdy byłem na porannej mszy, usłyszałem od Ojca… – opowiada Piotr na kawie. To co masz, jest ode Mnie. Hmm… czyli jak masz problemy… to też od Ojca. Wiem, to takie ćwiczenia na ile ja wierzę. Wszystko mi wyznaczył co mam robić, więc muszę to zrobić. ……. W kościele była grupa młodych ministrantów… Wiesz co widziałem? Każdy z nich miał za sobą wielkiego anioła! – i zaczął się cieszyć. …… Twojego Grubasa też widzę, jest przy tobie. No nie mów tak na niego…! – wkurzyłam się. Blisko jesteś? – spytałam Mojego. Jestem bliżej niż przy tobie. …… Ten na starość się rozgadał – Homiel ze śmiechem, ale ja zaczęłam się zastanawiać, dlaczego tak bardzo Mój musi mnie pilnować. Czy moje zadanie nie jest jeszcze skończone? – miałam na myśli Piotra. Dwa razy uratowałam mu życie, więc chyba już wystarczy. Teraz dajesz później, będziesz brała. O! Twój Grubas to też mądrala – Piotr dalej… Nie mów na Niego Grubas! – znowu mnie wkurzył. Hm…. Jak mogę Cię nazwać, żeby nie mówił Grubas? – musiałam Mu nadać jakieś porządne imię. …… Widzę Och!… i końcówkę –iel…. Ochiel, sprawdź, czy taki jest… – Piotr się śmieje… i ja zaczynam się śmiać, bo rozumiem dlaczego akurat tak. To nie jest prawdziwe imię mojego anioła, jak i Homiel nie jest prawdziwe. Widzę, że Ochiel również ma swoiste poczucie humoru, bo wybrał je na potwierdzenie tego, że widzi jak ciągle wzdycham, gdy myślę o Niebie. Wzdycham, bo po prostu brakuje mi słów, by wyrazić co czuję i jak Ich podziwiam. Homiel mi wyjaśnił teraz, co znaczy ta pasta… Woda myje, ale pasta czyści, działa podwójnie, choć nie widzisz. A widzisz! Czyli dobrze to rozszyfrowaliśmy. Wieczorem. Dostałam wiadomość, jak dotąd jedyną tego rodzaju. Przeczytałam Piotrowi na głos, a odezwał się Homiel… Trudno im sobie wyobrazić, że masz wiedzę od Boga. Wszędzie widzą diabła. Nikt wizji z Bogiem nie odważy się naśladować. Bądź pewna swego. Ale widzisz jak trudno im uwierzyć? Ty masz wierzyć. Dostaniesz jeszcze wiele dowodów. Wielu będzie wątpiących, ale ty rób swoje. Będą podburzać ludzi przeciwko tobie, ale ty rób swoje. No widzisz? Tak to już jest na tym świecie… Tak to jest i tak będzie. …… – zapadliśmy w zadumę. Chyba Zdzichu umarł… Co? – kompletnie mnie zaskoczył. Zdzichu umarł, bo przyszedł do mnie… Jak to przyszedł? No usłyszałem jego głos teraz.. A co powiedział? Dziękuję ci za wszystko. ……? Za co ci dziękował? Jak się modliłem odsuwałem od niego czarnych, żeby się nie męczył. …… – to mnie teraz Piotr zaskoczył. W ogóle o tym nie wspominał. Zdzichu – tak go wszyscy nazywali, to dawny znajomy rodziny. Pod koniec ubiegłego roku dowiedzieliśmy się przypadkiem od jego sąsiadki, że leży gdzieś w hospicjum po udarze i dodatkowo z Alzheimerem. Nic więcej nie była w stanie powiedzieć, bo nie wiedziała gdzie leży i gdzie obecnie jest jego rodzina. W każdym razie był ciężko chory, więc jego śmierć jest bardzo prawdopodobna. Trudno nam to jednak zweryfikować nie mając konkretnych danych. Homiel, co z Nim? Duchy to stan przejściowy. Nie mówmy o duchach, mówmy o żywych. Dopisane 12. 10. 2017 r. W tej materii się nie dowiesz – wtedy, ale później tak. I to będzie bardzo ciekawe rozwiązanie tej zagadki. Duchy to stan przejściowy. Nie mówmy o duchach, mówmy o żywych. A. Lenczewska; Słowo pouczenia. To, co masz, jest ode Mnie. Ze względu ostatnio na niezliczoną ilość spamów blokuję na pewien czas możliwość komentowania. W przypadku pytań proszę o informacje mailem rozmowyzniebem@ lub @
EPILOG Dla nas już nakryty stół, wertujemy kartę dań. On tak nagle musi wyjść, w romantycznym blasku świec. Zamawiam płacz. Znudzeni dniem, wieczorem i rozmową zasnęli. Maja nasłuchiwała jego bicia serca, a Robert czuł, że ma przy sobie tę właściwą osobę. Rankiem spakowali wszystkie jej rzeczy. Zadzwoniła do swoich uczennic i do dewelopera, że jednak rezygnuje z Monachium i wraca na stare śmieci. Wreszcie siedziała u siebie. Była tam gdzie czuła się najlepiej. Od razu przyszli jej rodzice i Angela. Dostała od nich reprymendę odnośnie wyjazdu. Należało jej się to jak nikomu innemu. ROK PÓŹNIEJ Angela nadal układa sobie życie z boskim Mario. Ostatnio wyjechali na Majorkę. Byli tam dość długo. Szulc stała się rozpoznawalną na cały świat aktorką. Raz zagrała nawet w Hollywoodzkiej produkcji u boku wspaniałego reżysera. Ostatnio wystąpiła nawet u Kuby Wojewódzkiego. Było mnóstwo śmiechu. Wywiad:,, No, ale Angela! Przyznaj się wszystkim. Jak to jest mieszkać z Niemcem pod jednym dachem?- pyta Kuba - No jak to jak?? Normalnie- i śmiech - Nie. Ja wam powiem jak to zwraca się do publiczności- Przychodzi Mario do domu i mówi: Cześć kochanie to ja Goetze!, na to Angela: BOŻE!! GOETZE!? Już lecę!!!” Było jeszcze wiele innych tego typu pytań. Nie można było się nie śmiać. Ogólnie rzecz biorąc ich życie jest piękne. Bez sprzeczek i nieporozumień. Wszystko idealnie poukładane. MAJA A jak jest u mnie? Ciekawe pytanie. U mnie coraz lepiej. Rok wcześniej przyjechałam powrotem do Dortmundu. Miałam nadzieję, że wszystko mi się ułoży i będzie po staremu. Na początku tak było. Robert szykował romantyczne kolacje, które później dokańczaliśmy w łóżku. Cieszyłam się, że znów nam się zaczyna układać. Niestety po pewnym czasie zaczęło się walić. Zaczęłam studia i Lewy nie miał dla mnie tyle czasu co wcześniej. Uciekał myślami w inne miejsca pozostawiając mnie na pastwę losu. Nie miał ochoty ze mą rozmawiać. Po każdym przegranym meczu wyzywał się na mnie. Nasz związek zakończył się na jednej z imprez. Poznał tam młodszą ode mnie o dwa lata, pustą idiotkę, którą jeszcze w tę samą nos zaciągnął do klubowej toalety. Można się domyślać co tam robili. Wybiegłam z płaczem. Próbował się do mnie dodzwonić, ale ja byłam nieugięta. Postawiłam na swoim i tym razem już nie odpuściła. Przeniosłam papiery i zaczęłam studia w Monachium. Tak jest! Powróciłam do Bawarii. A teraz? Teraz to ja jestem mamusią. 20 listopada urodziłam prześlicznego synka, któremu nadałam imię Marco, po jego chrzestnym. Pewnie zastanawiacie się czy jego ojcem jest Robert, hmmm…?? Otóż nie! Nie na próżno wróciłam do Monachium. Moim narzeczonym jest Gomez. Miło patrzeć jak stoi tu przede mną i trzyma małego na rękach. - Skarbie, bo ja już muszę lecieć..- oznajmił - Tak, wiem. Daj małego, bo się spóźnisz. - Ale obiecaj, że przyjdziecie na pocałował mnie w policzek - obiecuję. Na drugi rok wzięliśmy ślub. Teraz nazywam się Maja Gomez. Ukończyłam studia i pracuję na jako menager w wytwórni muzycznej. Miła praca. Z Robertem nadal utrzymuję kontakt. Z tego co mi wiadomo i się nie zmieniło jest z tą dziewczyną, którą poznał w barze. Fajnie, że mu się układa. Ocho. Ktoś puka do drzwi. To właśnie on. Stoi przede mną sam ROBERT LEWANDOWSKI ze swoją dziewczyną. Zaprosiłam ich do środka. Stwierdzam, iż Magda jest miłą osobą pomimo to , że ukradła mi go. Z porażką droga Maju trzeba się umieć pogodzić i obrócić ją w sukces. Długo rozmawialiśmy. Ona poszła do toalety, a on pocałował mnie i wypowiedział słowa, których nigdy nie zapomnę: ,, Kiedyś zrozumiesz, że za Tobą Tęskniłam. Chciałbym czasami uciec do ciebie i znów móc się z tobą kochać. Mam świadomość tego, że spieprzyłem na maxa! Ale Maja ja nigdy o tobie, o nas nie zapomnę” __________________________________________________________________________ Moje kochane czytelniczki :)) Postanowiłam nie czekać do soboty i oddaję wam już dzisiaj epilog :) Wiem, że pewnie nie spodziewałyście się takiego nagłego końca i zawrotu akcji, ale Maja już od samego początku tego opowiadania miała zakręcone życie. Przyznam szczerze, że pisanie tego bloga nie poszło tak ja sobie to wcześniej zaplanowałam. No cóż. Zaczęłam pisanie nowej historii Wygląd bloga będzie się zmieniał. Tam znajdziecie zakładkę dotyczącą mnie :) Mogę wam zdradzić , że nieco się zdziwicie :)) Ale ja lubię zaskakiwać :)) Na koniec chciałabym was strasznie podziękować za to, że byłyście ze mną i mam nadzieję, że będziecie w nowym opowiadaniu :) Dziękuję za tak liczne odwiedziny i za komentarze pod rozdziałami :)) Jesteście wspaniałe:) Kocham was :** I proszę nie zostawiajcie mnie :)) Przebrnijmy przez kolejne opowiadanie razem <3 Dodam jeszcze coś o wczorajszym meczu ;) Uśpiłam się chyba o 3 nad ranem. Byłam bardzo rozemocjonowana ( i chyba nadal jestem :* ) Jestem dumna z chłopaków pomimo to, że przegrali :** No to co ?? Do zobaczyska kochane ** Papaty:** <3
Chcesz odnieść sukces w życiu. To bardzo chwalebny zamiar i cel. Ale jak to zrobić? Każdy człowiek jest “zaprogramowany” w jakiś specyficzny sposób i na pewno chce osiągnąć swój własny sukces w jakimś obszarze nawet jeśli wiemy dokładnie, jak możemy coś zrobić, to w większości przypadków nie jesteśmy w stanie zrealizować wszystkiego tego, co sobie wyobraziliśmy i założyliśmy. Dlaczego tak się dzieje? Jakie są tego przyczyny?“Aktywność jest punktem wyjścia i kluczem do drzwi, za którymi kryje się każdy sukces”. –Pablo Picasso–Prawdą jest to, że ludzie ogólnie rzecz biorąc nie wiedzą, jak pozbyć się złych nawyków. Nie wiedzą także, jak umieć wykorzystać te dobre. Nie zdają sobie niekiedy sprawy z nawet najprostszych rzeczy, czyli jak podejmować kroki, które niewątpliwie doprowadzą ich do wymarzonego celu, jakim jest naszym dzisiejszym artykule zamierzamy zaprezentować Ci 5 istotnych nawyków, które pomogą Ci go osiągnąć. Poznasz także najważniejsze kroki, które należy zawsze rozważyć. Czy jesteś już gotów, aby osiągnąć szczyt swoich możliwości i osiągnąć sukces?1. Aby osiągnąć sukces, ustaw sobie proste i przejrzyste priorytetyCała Twoja uwaga powinna skupiać się na tym, co ma dla Ciebie największe znaczenie i wartości. Jednocześnie powinieneś pozostawić z boku wszystkie te małe i powierzchowne sprawy. Pytanie podstawowe powinno brzmieć: co zamierzasz osiągnąć? Na czym ma polegać Twój sukces?Musisz jasno określić to, co chcesz uzyskać a następnie zdefiniować sposób, w jaki będziesz chciał to zrobić. Dopiero wtedy będziesz w stanie pójść prosto wybraną przez siebie ścieżką. A na jej końcu będzie czekał na Ciebie wszystkie swoje błędy. Nauka na błędach zwiększa szansę na osiągnięcie wymarzonego dopiąć swego, musisz znaleźć w sobie inspirację. Jeśli zachowasz ją żywą i aktywną przez długi czas, to Twoja motywacja nigdy się nie wyczerpie. W rezultacie uda Ci się osiągnąć sukces pomimo jednego, czy drugiego popełnionego nie zatrzymuj się w miejscu, nawet jeśli coś Ci się nie uda. Użyj takiej sytuacji w charakterze nauczki na na własnych błędach pozwala nadal rozwijać się i zwiększać swoje kwalifikacje. Pomyśl o tym, do czego zmierzasz: czy Twój potencjalny sukces zasługuje na to, aby zrezygnować z niego przez jedno tylko niepowodzenie?2. Nigdy nie przestawaj się rozwijać i kształcićJest to jeden z Twoich najważniejszych nawyków. Na dodatek jest to właśnie ten, z którego nigdy nie powinieneś rezygnować. Nigdy nie przestawaj się rozwijać i jeśli już osiągniesz swój wymarzony cel, nie jest to powód do rezygnacji z dalszych starań. Zawsze powinieneś pielęgnować w sobie mentalność zwycięzcy (zwaną niekiedy zbyt agresywnie mentalnością zabójcy).To, że już osiągnąłeś sukces, nie oznacza, że możesz spocząć na laurach. Wciąż masz wiele do nauczenia się! Osiągnięcie mety nie oznacza, że nie możesz pójść dalej. Tak naprawdę sytuacja przedstawia się zgoła odwrotnie. Znasz takie powiedzenie “apetyt rośnie w miarę jedzenia”?Jeśli kiedykolwiek nie będziesz w stanie iść dalej naprzód, to zatrzymaj się na chwilę. Pomyśl sobie, co tak naprawdę chciałbyś osiągnąć. Czasem stawiamy sobie niemożliwe cele przed sobą. Twoje kroki powinny być realistyczne, ale także pełne inspiracji i motywacji. Sukces musi być gdzieś na horyzoncie, aby Twoje dążenia były się nad poszczególnymi krokami, które wykonujesz. Postaraj się przeanalizować każdy błąd, który może na Ciebie czekać na drodze do sukcesu. Wyciśnij z niego wszystko, co tylko na błędach i porażkach zawsze zwiększa Twoje szanse na końcowy sukces. Nie pozwól, aby Cię to powstrzymywało. Użyj swoich niepowodzeń, aby rozwinąć się jeszcze Doceniaj każde swoje osiągnięcieZanim osiągniesz swój cel, a tym samym sukces, osiągniesz po drodze kilka małych celów. Zapewne każdy z nich pozwoli Ci dalej posuwać się naprzód. I choć mogą wydawać się nieistotne w szerszym zakresie, to zawsze postaraj się je docenić!Każde małe osiągnięcie zabierze Cię o jeden krok bliżej do znacznie większego celu. Osiągniesz więc swój wymarzony sukces i wszystko to, o czym zawsze marzyłeś. I to właśnie będzie kulminacją całego tego procesu.“Rozwijaj swój sukces na bazie pojedynczych niepowodzeń. Zniechęcenie i porażka to dwa najpewniejsze kroki na drodze prowadzącej do sukcesu “. –Dale Carnegie–W tym celu należy trzymać się z dala od osób toksycznych, które mogą sparaliżować Twoje poczynania. Tacy ludzie będą podważać każde Twoje czyny i decyzje. Będą także starali przekonać Cię, że każde małe osiągnięcie jest tak naprawdę zatem się ludźmi, którzy naprawdę wierzą w Ciebie i w Twój sukces. Będą Cię oni wspierać, nawet jeśli poniesiesz porażkę tysiąc razy na tysiąc prób. Będą zawsze tam gdzie Ty, aby docenić to, co Bądź odważny i przyj przed siebieBycie odważnym oznacza posiadanie odwagi potrzebnej do spełnienia swoich marzeń pomimo wszystkiego, co może się zdarzyć i pomimo wszystkich zmian, jakie może to odwagę wywrócić swoje życie do góry nogami, jeśli będzie to konieczne. Drastyczne zmiany zawsze nas przerażają, ale czasami są one niezbędne, aby osiągnąć nasz również odwagi, aby nieustannie poprawiać samych siebie. To nie znaczy oczywiście, że musisz być we wszystkim doskonały. Natomiast powinieneś być skłonny poprawić wszystko, co odciąga Cię od drogi, na końcu której czeka na Ciebie się być odważnym i ryzykować wiele, aby uzyskać to, czego tak naprawdę chcesz. Zainwestuj w siebie całą swoją energię, a zobaczysz, jak radość zaczyna wypełniać Twoje swoją energię w to, co chcesz osiągnąć. Błędy nie będą już czymś, co sparaliżuje Twoje poczynania i utrudni Ci życie. Odsłonią one przez Tobą wiele nowych możliwości, które będą stanowić potwierdzenie słuszności wybranej przez Ciebie Odblokuj swój ukryty potencjałNigdy nie powstrzymuj swojego ukrytego potencjału, ponieważ to właśnie on pomoże Ci osiągnąć Twój wymarzony to zrobić. Twoja droga nie kończy się tutaj, jest jeszcze wiele zakrętów przed Tobą. Kiedy osiągniesz już swój cel, to i tak będzie jeszcze sporo do postawić stopę przed sobą wykonując kolejny krok. To pozwoli Ci upewnić się, kim jesteś i poznać jeszcze lepiej swoje możliwościach Nigdy nie pozwól sobie na niedocenianie samego siebie lub myślenie, że nie masz w sobie wystarczającego Twoim wnętrzu leży nieograniczona siła moc. To właśnie one pozwolą Ci osiągnąć wszystko, na co tylko masz ochotę. Zaufanie i wiara we własne siły będą zawsze przy Tobie, aby zapewnić Ci energię do działania, którą musisz jedynie wykorzystać w odpowiedni pięć opisanych powyżej kroków pomoże Ci osiągnąć praktycznie każdy cel, na którym się skupiłeś. Dzięki temu osiągniesz sukces, o jakim wszyscy staramy marzyć i do którego dążyć w tym, czy w innym momencie naszego w siebie, bądź odważny i ufaj samemu sobie. Polegaj także na osobach, które nie utrudniają Ci Twoich dążeń do celu. Dopiero wtedy będziesz w stanie dotrzeć na sam szczyt, gdzie będziesz mógł się uczyć i rozwijać każdego jaką należy zapłacić za sukces to ciężka praca, poświęcenie się wybranemu przez nas zadaniu, a także determinacja. Niezależnie od tego, czy zwyciężysz czy poniesiesz porażkę, liczy się to, że zrobiłeś wszystko, co mogłeś, aby dotrzeć do celu. –Vince Lombardi–Zdjęcia pochodzą ze zbiorów Duy Huynh i zostały zamieszczone dzięki jej uprzejmości.
Żeby więcej zarabiać, musisz się więcej nauczyć. ~ Brian Tracy No właśnie - dużo osób kończy naukę wraz z zakończeniem szkoły lub studiów. Potem okazuje się, że niestety, ale w dzisiejszym świecie typowa szkolna edukacja to za mało. Ciągle trzeba uczyć się nowych rzeczy i być otwartym na nowe możliwości. Tylko w ten sposób można osiągnąć w życiu sukces. Często problemem może być otoczenie, które wywiera (często niewidoczny, ale skuteczny) wpływ na osobę. Rodzice mówią: zrób studia, znajdź dobrą pracę. Problem w tym, że...ciężko znaleźć dobrą pracę. Dlaczego oni tak mówią? Bo tak zostali wychowani - to samo słyszeli ich rodzice, itd. Bo tak to kiedyś działało, ale już nie działa. Kilkadziesiąt lat temu w latach 60-tych, czy 70-tych jak ktoś miał studia to był gość i miał zapewnioną pracę, ale świat poszedł do przodu. Uczelnie co roku "produkują" tysiące młodych, wykształconych, przekonanych o swojej wysokiej wartości studentów. Potem Ci ludzie walczą o "stołek" dla wielu będzie to praca nie tylko poniżej ich kwalifikacji, ale też poniżej ich wymagań finansowych. Będą pracować za grosze, bo przecież ich znajomi, może nawet rodzice też tak pracują, więc w czym problem? Dlatego tak ciężko zrobić coś innego. Wyrwać się ze schematu. Jeśli w Twoim otoczeniu dużo osób pracuje na etacie, to oczywiste, że nie będą pochwalać Twojego pomysłu, żebyś założył firmę, otworzył sklep, itp. Oni po prostu tego nie rozumieją i często po prostu...zazdroszczą. Dokładnie tak, bo "jeszcze mu się uda". Albo "bo znajomy miał firmę i ją zamknął". Więc na pewno Tobie też się nie uda. Jak sprawdzę, to będę wiedział, inaczej można sobie gdybać :) To jasne, że tym ludziom Twój sukces byłby nie na rękę. Szczególnie w Polsce ;) Wielu woli biadolić i ubolewać nad swoim losem, ale oni potrafią tylko gadać. Nie kiwną nawet palcem. Często uważają, że nic nie da się zrobić, albo, że trzeba mieć znajomości. Znajomości można sobie wyrobić, wystarczy być otwartym na ludzi i spotykać się z nowymi osobami. Zamiast poruszać się tylko w zamkniętym kręgu znajomych. Co myślisz o tym artykule? Napisz komentarz poniżej.
sukces to nie to co masz ale to kim jesteś