Marilyn Monroe cztery miesiące przed śmiercią zadzwoniła do sypialni prezydenckiej w Białym Domu. Co o tym telefonie myślała Jackie Kennedy, żona prezydenta? Fakt, że John F. Kennedy, prezydent USA zdradzał swoją żonę Jackie, był tajemnicą poliszynela. Obiektem jego westchnień była aktorka Marilyn Monroe. Rozwód w latach 60.
Geo resource failed to load. Some 60 years after Marilyn Monroe’s death, Blonde, the latest screen iteration of her short tragic life is to be released by Nexflix. “She has something you can
Love, Marilyn is an exquisite tribute to the life and legacy of Marilyn Monroe, featuring a star-studded cast of Hollywood's finest actors and actresses who bring life to the words penned by Monroe herself. Based on her personal letters, diaries, and poems, the film paints a vivid picture of the inner world of the enigmatic actress, allowing
Monroe died August 4, 1962 at 36 years of age. Born Norma Jeane Mortenson on June 1, 1926, she is remembered as a model, actress, singer and pop culture icon of the 1950s and 60s. Six decades
The production is making its U.S. premiere at the Warner Grand Theatre in San Pedro for two performances March 21 and 29. Back in the late-1980s, Bowering was approached by a TV producer, who also
Marilyn Monroe brushes her hair before her appearance to publicize the kickoff of construction of the Time-Life Building in Manhattan on July 2, 1957. Photo courtesy of Getty Images. At a party in
Dominik turns Marilyn's story into a body horror. As Dr Lucy Bolton, a reader in film studies at Queen Mary University of London, says, the actress was often "cut up into segments in her films
HKChu40. Mimo że piękno znajduje się w oku patrzącego, nikt nie zaprzeczy, że Marilyn Monroe była jego ikoną w latach 50. Jednak okazuje się, że nie do końca stanowiła uosobienie niepowtarzalnego okazu naturalnego piękna, jak lubili opisywać ją jej zagorzali fani. Dokumenty medyczne, które zdają się rozstrzygać długotrwały spór o to, czy Marilyn Monroe przeszła operacje plastyczne, trafią wkrótce na aukcję. Zestaw sześciu zdjęć rentgenowskich oraz plik dokumentów prezentują historię zabiegów, które miała przejść Marilyn w latach 1950-1962, czyli w okresie, w którym podbiła przemysł filmowy. Zagrała wówczas w takich filmach, jak: "Pół żartem, pół serio", "Jak poślubić milionera" czy "Mężczyźni wolą blondynki".Dokumenty zostały sporządzone przez Michaela Gurdina, chirurga plastycznego zamieszkałego w Los Angeles, i zawierają odwołania do rzekomego implantu chrząstki w brodzie Marilyn Monroe, który miał zacząć się rozpuszczać. Na przestrzeni lat jednak jej fizjonomia zdaje się pozostawać taka sama."Nikt tak naprawdę nie myślał, że Marilyn Monroe faktycznie przeszła jakiekolwiek operacje plastyczne. To zawsze pozostawało jedynie spekulacją: zrobiła to czy nie?" - powiedział Martin Nolan, który będzie się zajmował sprzedażą zdjęć i dokumentów podczas aukcji w Los Angeles w przyszłym miesiącu. "Myśleli, że była wyjątkowym okazem naturalnego piękna, nie chcieli wierzyć, że było inaczej".Zdjęcia rentgenowskie są datowane na 7 czerwca 1962 r. Dwa miesiące po ich wykonaniu Monroe zmarła w wyniku przedawkowania narkotyków w wieku 36 lat. Znalezioną ją martwą w jej domu w Brentwood w Los Angeles, nagą na łóżku ze słuchawką telefoniczną w dłoni. Przyczyną zgonu według protokołu z sekcji zwłok było przedawkowanie środków nasennych (barbituranów), choć nadal niewyjaśnione są ostatecznie tajemnicze okoliczności jej śmierci. Gurdin zaczął prowadzenie dokumentacji w 1958 r., gdy gwiazda skarżyła się na "deformowanie się szczęki".Monroe wzięła ślub z dramaturgiem Arthurem Millerem, byli małżeństwem w okresie 1956-1961, natomiast sprzedawane na aukcji dokumenty zawierają nazwisko, które przyjęła po że Monroe przeszła również operację plastyczną nosa. Dokumenty wskazują, że cierpiała na neutropenię - niski poziom białych krwinek we krwi (w 1956 r.) - oraz stwierdzają ciążę pozamaciczną (w 1957 r.).Lekarze nadali jej wówczas fałszywe imię i nazwisko Joan Newman, które figuruje na zdjęciach rentgenowskich, aby chronić jej prywatność. Jak się jednak okazuje, niezbyt skutecznie, skoro teoretycznie każdy będzie mógł je ostatecznie zakupić na aukcji. Z kolei zestaw innych trzech zdjęć rentgenowskich z 1954 r., należących do Marilyn Monroe, został sprzedany za 45 tysięcy dolarów na aukcji w 2010 zadajmy sobie jedno pytanie: czy to na brodę wszyscy zwracali największą uwagę?
Mamy stare zdjęcia Joasi z "40 kontra 20". Jak wyglądała kiedyś uczestniczka show TVN 7? Nie uwierzycie, czym jeszcze się zajmowała Joanna w programie "40 kontra 20" pojawiła się jako 13. uczestniczka show i od razu, dzięki urodzie, zyskała przydomek "Marilyn Monroe"! 38-letnia uczestniczka programu chce przeżyć wielką przygodę życia, my zaś dotarliśmy do jej zdjęć z przeszłości! Jak kiedyś wyglądała i czym się zajmowała Joanna? Zobaczcie! Joanna Michalska z "40 kontra 20" kiedyś i dziś! Dziś Joanna działa głównie w branży nieruchomości i zajmuje się doradzaniem w sprawach inwestycji, ale robi również karierę na TikToku. Jednak w przeszłości zajmowała się zupełnie czymś innym - była dyrektorem dwóch klubów żużlowych: GTŻ Grudziądz oraz ŻKS Ostrovia Ostrów Wielkopolski. Ale to nie wszystko! Mat. prasowe Michalska z "40 kontra 20" lat pracowała również w telewizji jako pogodynka oraz dziennikarz sportowy. Ma również wieloletnie doświadczenie jako sales i account manager. Od dzieciństwa uprawia sport - łyżwiarstwo figurowe, taniec towarzyski, hokej na lodzie, tenis ziemny, kickboxing. Dziś może się więc pochwalić znakomitą figurą! Mat. prasowe Joanna jest miłośniczką jazdy na rolkach, pokonuje kilka razy w tygodniu trasy o długości 20-80 km. W jednym z wywiadów zdradziła również, jak dba o dietę: Wróciłam już do jazdy na rolkach, robiąc minimum 15 km co 3 dni. W ubiegłym sezonie robiłam co drugi dzień między 20-80 km [...]. Mniej pozwalam sobie na słodycze, omijam chleb (ewentualnie jem ten, który sama upiekę), odstawiłam napoje gazowane. Sporo przygotowuję potraw w domu, bo wiem wtedy, co się w nich znajduje. Z mlecznych produktów jem tylko te z koziego mleka. Jem mięso jednak nie za często – jest to głównie indyk, wołowina lub dziczyzna. Nie piję kawy, ale piję dużo herbat ziołowych. Uważam też, że nie ma kalorii, których nie można spalić, więc pozwalam sobie na grzeszki żywieniowe. I uwielbiam np. boczek… taka jajecznica z pomidorami na boczku jest przecież najlepsza - podsumowuje Joanna dla Mat. prasowe Joanna przeszła sporą metamorfozę, prawda? Oglądacie ją w "40 kontra 20"? Jak myślicie, czy podbije serce Roberta Kochanka, o którego względu zabiega? Mat. prasowe
powrót do forum osoby Brigitte Bardot 2008-07-22 13:23:04 Choć talenty aktorskie miały zbieżne to uroda Bardot jest idealna a Monroe poprawiona-a i to nie doskonale. autografy w latach gdy żyła monroe nie było sławnych operacji dopiero w latach 70 i późniejszych po 2 merilyn uwielniała swoje ciało jedynym dla niej minusem były dłonie i uszy które zakrywała włosami nie miała operacji wtedy no szczerze mowiac nie były zbyt modne jak dzisiaj i bardziej nie bespieczne pauline1988 Marilyn miała korektę nosa i podbródka, a chyba nawet policzków. Niestety, ale to to naturalny przykład zjawiskowej, nieziemskiej urody. bardotek69 Marilyn miała usunięty mały guzek z nosa (niewidoczny) i poprawione dziąsła. i to by było na tyle. z podbródkiem i policzkami nic nie robiła. Gotowka A według mnie Marilyn nie dorasta do pięt Bardotce, inteligencją no i urodą ;) Claude_Claude sugerujesz, że Monroe była głupia? ;P Gotowka Owszem była. Była idealnym tworem amerykańskich producentów. Marilyn nigdy by nie zaistniała gdyby nie ludzie od wizerunku którym ona pozwoliła robić ze sobą co tylko chcieli. Umawiała się i sypiała z kim tylko wytwórnia sobie życzyła. Mieli z tego zyski. Kobieta która ma coś w głowie nigdy by się na takie coś nie zgodziła. Wybitną aktorką nie była. Była bardzo charakterystyczna a jej życie było pełne skandali i romansów. Tak powstała jej legenda choć tak naprawdę nie ma się czym tu zachwycać poza jej ponadczasową urodą. Zdecydowanie za większą ikonę uważam Sharon Tate nata1909 Nie zgodzę Monroe nie była może wykształcona, ale była osobą łaknącą wiedzy, uwielbiała czytać książki i rozwijać się aktorką nie była, ale była BARDZO DOBRĄ aktorką komediową, najlepiej zaś Norma Jeane odegrała swoją życiową rolę - Marilyn Monroe właśnie. Bo to ona wykreowała to swoje alter ego, to swoje drugie ja. Nie wyobrażam sobie filmów takich jak "Mężczyźni wolą blondynki" czy "Jak poślubić milionera" z nikim innym, Marilyn stworzyła w nich niezapomniane kreacje. A wystarczy zobaczyć "Proszę nie pukać, "Przystanek autobusowy" czy "Skłóconych z życiem" by zobaczyć, że drzemał w niej ogromny potencjał na aktorkę dramatyczną, którego tak naprawdę w żadnych ze swych ról nie mogła do Sharon Tate to owszem - była bardzo urodziwa i mimo całej sympatii jaką do niej żywię w jednej piątej nie dosięga aktorsko do Marilyn. Niestety, ale Sharon była kompletnym drewnem, a przynajmniej w tych 3 filmach w których ja ją też, gdyby nie tragiczna śmierć z ręki Mansona i jego bandy nikt by dziś o niej nie pamiętał, dlatego też nie wiem za ikonę czego uważasz właśnie Sharon?!? Bo chyba tylko jako ofiarę tego wstrętnego legenda Marilyn Monroe mówi sama za siebie - to jest prawdziwa ikona - kobieta, która jest symbolem seksu i urody nawet pół wieku po swej śmierci. miała to "COŚ". bardotek69 Sharon Tate zaczynała być brana pod uwagę do poważnych ról i zapoczątkował to udział w filmie "Dolina lalek" za który miała nominację do złotego globu. "12+1" a także "Oko diabła" pokazały, że potrafi wcielać się w różne postaci i zagrać je zupełnie inaczej. Gdyby nie jej śmierć mogłaby być jedną z lepszych aktorek. To u nas była tylko "żoną sławnego Polańskiego" na zachodzie była ikoną mody. Wylansowała mini jako jedna z pierwszych oraz bikini (za których noszenie była aresztowana). Promowała Pucci i wiele innych rzeczy. Przykro, że gada się tylko o jej morderstwie bo była interesującą postacią i (moim zdaniem) kobietą o wiele bardziej atrakcyjną niż MM. Co do MM wiedza a inteligencja to 2 różne rzeczy. Może była oczytana ale jej życie świadczy o tym, że była głupiutka i naiwna. nata1909 No niestety, ale zarówno w "Oku diabła" jak i "Dolinie lalek" Sharon była strasznym drewnem, kłodą jakich mało. Co do jej nominacji do Złoteog Globu to uważam, że została jej przyznana niesłusznie, bo jej sztuczność i bezpłciowość aż raziła w "Dolinie po oczach". Piękna, owszem, ale strasznie sztuczna. Uwielbiam natomiast jej rolę w "Nieustraszonych pogromcach wampirów", znakomicie wcieliła się w tę małą, nieogarniętą wieśniaczkę;)Bikini to wylansowała Bardotka w roku 1952 już, a więc w czasach kiedy Sharon była dzieckiem. Później kult dwuczęściowego kostiumu uwieczniła Ursula Andress w "Doktorze No.", i było to też długo przed aresztowaniem Sharon za noszenie bikini, ale cóż - Ameryka w tamtych czasach była bardzo pruderyjna. Szkoda, że teraz panuje wszechobecne do Marilyn to była ona kobietą inteligentną, a to dlatego, że w czasach kiedy życiem gwiazd filmowych rządziły studia, ona stanęła do walki z nimi i założyła swoją firmę producencką Marilyn Monroe Productions. Chciała mieć prawo do wyboru scenariusza, reżysera i całego filmu i począwszy od 1956 roku już to sobie wywalczyła, jednakże musiała "odbębnić" wcześniej zakontraktowane przez studio Fox filmy, które obchodziły ją tyle co zeszłoroczny śnieg. Wystarczy przeczytać jej biografie a zwłaszcza ostatni wywiad przed śmiercią by zobaczyć jak wrażliwą, inteligentną i dobrą osobą była. bardotek69 Kiedyś lata temu był film na TVP o życiu Marilyn z fragmentami wywiadów z nią na krótko przed śmiercią. Sama otwarcie mówiła o tym jak dawano jej wskazówki, jak ma mówić, chodzić, ubierać się, z kim spotykać. Chciała być sobą i być kochaną a okazało się, że wszyscy ją wykorzystywali i kochali Marilyn a nie Normę Jean. Biorąc pod uwagę jej dzieciństwo itd to zawsze była kobietą lekko niezrównoważoną i nieszczęśliwą :( nata1909 Marilyn uważała, że sama nie jest wystarczająco dobra by móc samodzielnie zbudować rolę, dlatego też miała swoich nauczycieli aktorstwa, na których polegała całkowicie. Najpierw była to Natasha Lytess a potem Paula i Lee Strasbergowie. To z ich zdaniem się liczyła, gdyż słusznie uważała, że nauczyciele aktorstwa wiedzą o swym rzemiośle się z tym, że była osobą niezmiernie nieszczęśliwą, ale to nie powód by ją potępiać. bardotek69 Absolutnie jej nie potępiam. Nawet trochę ją rozumiem, ale po prostu nie należę do osób które wszczynają ochy i achy nad jej osobą. Nie była dla mnie aż taką ikoną na jaką jest kreowana. nata1909 Dla mnie też nie była, do momentu gdy przeczytałem pierwszą z biografii o niej. Do dziś przeczytałem ich kilka i osoba Marilyn pasjonuje mnie wciąż coraz bardziej. To co myśli się o niej patrząc na jej zdjęcia, ma się nic do tego jaką osobą była. Claude_Claude Podpisujé sié pod tym obiema rékoma :DChociaz byla bardzo seksowna i inteligentna. użytkownik usunięty bardotek69 No, i za to szanuję Bardot, że nie zrobiła sobie nigdy żadnej operacji plastycznej. alesz mnie dobijają te wszystkie 'fanki' Marilyn "miała usuniętego małego guzka(niewidocznego)" ojejku, naprawdę? SKORO BYŁ TAKI NIEWIDOCZNY to po co go usuneli? Miała także poprawione powieki co widac chyba najbardziej porównując zdjęcia, i podbródek. Ludzie, zdjęcia, zdjęcia, zdjęcia !No a BB to oczywiście rlz. tuttifrutti Ty mnie też dobijasz. jej sprawa, co poprawiała, a czego nie. powiek nie miała poprawionych i o tym chyba lepiej wie ktoś, kto jest jej fanem, prawda? podbródek? jasne. podbródek się akurat nie zmienił. a może po prostu jej twarz się trochę zmieniła? nie każdy przez całe życie wygląda tak samo. tuttifrutti też mi wielkie pod uwagę to, że na obu zdjęciach jest inna kolorystyka i twarz Marilyn uchwycona z innej strony. to wystarczy, żeby pojawiły się niewidoczne ja tam nic nie widzę. i skąd Ty wiesz, jaką jestem fanką? na pewno wiem o niej więcej niż Ty. Gotowka hehe, kolorystyka, ujęcia.. Widać zmianę jak byk, ty po prostu NIE CHCESZ tego widzieć. Jaką fanką jesteś? Z twoich wypowiedzi można wywnioskowac że obsesyjną wręcz i zapatrzoną w MM jak w ideał. Kiedy ludzie zrozumieją że nie ma nie było i nie będzie na świecie ideałów? Jeśli uważasz MM za ideał kobiecego piękna, to nie różnisz się niczym od zwolenników komputerowych panienek dzisiejszego kanonu, Marilyn także była poprawiona. Czy zaszła by tak daleko gdyby nie te operacje ? Myślę , że nie a nawet śmiem podejrzewać że jej problemy spowodowane były właśnie tym - ludzie pokochali jej alter ego, a nie ją tuttifrutti tak, kolorystyka. jedno zdjęcie jest kolorowe, a drugie czarno białe. chyba, że nie zauważyłaś."Jaką fanką jesteś? Z twoich wypowiedzi można wywnioskować że obsesyjną wręcz i zapatrzoną w MM jak w ideał."powtórzę: skąd Ty wiesz, jaką fanką Monroe jestem? nic nie możesz wywnioskować na podstawie kilku moich wypowiedzi, nic. po prostu na tych zdjęciach nie widać różnicy i tyle. przynajmniej ja nie widzę i pewnie nie tylko ktoś, kto nie lubi Marilyn i tak będzie twierdził, że miała operacje nosa, policzków, powiek, brody, powiększane cycki, tyłek. co jeszcze wymyślicie? to śmieszne. tak trudno zrozumieć, że ta kobieta jest uznawana za symbol urody i tego nie zmienicie? nie jestem w nią zapatrzona, bo potrafię ją skrytykować, ale nie robię tego bezpodstawnie - tak jak Ty. była poprawiona, wiem to. ale nie miała poprawionej całej twarzy. myślisz, że dasz mi zdjęcia i od razu przyznam Ci rację? na tych zdjęciach nic nie widzę i tyle. "Jeśli uważasz MM za ideał kobiecego piękna, to nie różnisz się niczym od zwolenników komputerowych panienek dzisiejszego kanonu."tyle, że komputerowe panienki są dodatkowo poprawiane w różnych programach, a kiedyś takich programów nie było. poza tym - tak, uważam Marilyn z ideał piękna. i nie tylko ją. ale podobała mi się także Marilyn (a raczej Norma Jean) przed operacjami i taką również uważam za ideał piękna. Bardotka też idealna nie była. dużo razy się rozbierała przed kamerą. nie mam jej tego za złe, bo miała co pokazywać. i była piękną kobietą. nie chce jej krytykować, bo naprawdę bardzo ją lubię, ale chyba nie zaprzeczysz, że dużo razy zdejmowała ubrania? Gotowka Miała poprawione powieki i basta. Jedyne czym mogę się kierować to twoje wypowiedzi, czy to nie czyny świadczą o człowieku ? A czy czynem nie są słowa? No chyba że jesteś neo-tchórzem który w necie pokazuje swoją kompletnie inną twarz, a raczej jej nie programy - poprawiane. Mariyln nie miała całej twarzy poprawionej - a czy to wogóle jest możliwe ? Faktem jest, że ludzie odpowiedzialni za jej karierę uznali, że potrzebna będzie korekta niektórych elementów twarzy. Ja nie lubię MM ? Ależ skąd ! Nigdy tak nigdzie nie powiedziałam, po prostu nie uważam ją za ikonę piękna. Jako aktorkę uważam ją za zbyt mdłą i bez wyrazu. Marilyn przed operacjami - ideał, Marilyn po - także. Coś w tej wypowiedzi mi śmierdzi. I chyba wiem co - absurd ?Ostatni akapit to już burdel totalny. Co ma rozbieranie przed kamera wspólnego z ideałem ciała ? Tak, rozbierała się wielokrotnie, nie zaprzeczę. I to ona zrewolucjonizowała nagość w filmie, podziwiam jej to Bardot moim zdaniem można oficjalnie uznać za ideał kobiecego piękna, gdyż miała wszystko : idealne ciało, idealną twarz i wdzięk, a przede wszystkim - charakter !A Marilyn się nie rozbierała ? Ileż to już było tych sesji topless, a nawet kompletnie nago? Polecam Ci tę stronkę 'fanko' z niej dowiedziałam się naprawdę dużo o Marilyn. tuttifrutti według Ciebie miała poprawione powieki. według mnie nie. "Marilyn przed operacjami - ideał, Marilyn po - także. Coś w tej wypowiedzi mi śmierdzi. I chyba wiem co - absurd ?" a czy to takie dziwne, że podoba mi się Marilyn przed operacjami? "Ostatni akapit to już burdel totalny. Co ma rozbieranie przed kamera wspólnego z ideałem ciała ?"nic, ale napisałaś, że "Marilyn także była poprawiona. Czy zaszła by tak daleko gdyby nie te operacje?" więc poruszyłam temat rozbierania się, bo Bardotka także nie zaszłaby tak daleko gdyby nie pokazywanie ciała i uroda. "A Marilyn się nie rozbierała ? Ileż to już było tych sesji topless, a nawet kompletnie nago? Polecam Ci tę stronkę 'fanko' z niej dowiedziałam się naprawdę dużo o Marilyn."i znowu kwestionujesz to, jaką fanką jestem. wyobraź sobie, że tę stronę znam od dawna i nie ma artykułu którego bym nie przeczytała i galerii której bym nie obejrzała. mam także książkę "Na kawie z Marilyn" w której jest mnóstwo jej wypowiedzi na różny temat. mówiła tam także o operacjach. i żadni ludzie odpowiedzialni za jej karierę nie uznali, że potrzebne będą jej operację. Marilyn miała tylko kilka sesji topless. ja widziałam trzy. a skoro jesteś taka mądra, to daj mi link do zdjęcia na którym jest kompletnie nago. kompletnie, a nie tylko bez górnej części ubrania. takich zdjęć nie widziałam. twierdzisz, że jestem zapatrzona w Marilyn, bo jest dla mnie ideałem piękna? a Ty nie jesteś zapatrzona w Bardotkę, skoro tak uważasz? dla każdego co innego. nie narzucaj mi swojego zdania. "Marilyn jest poprawiana, więc dla nikogo nie może być ideałem piękna, a przed operacjami to już w ogóle była taaka brzydka!" i już wyjaśnię - nie napisałaś nic takiego, ale to właśnie można wywnioskować z Twoich wypowiedzi. bo Ty na podstawie moich bardzo dużo wnioskujesz. Gotowka "a czy to takie dziwne, że podoba mi się Marilyn przed operacjami? "Podobać a uznawać za ideał jak to napisałaś , to jest różnica. Ciężko mi zrozumieć jak można dwie osoby uznawać za ideał kobiecego piękna . Ideał jest tylko jeden, nie prawdaż?"nic, ale napisałaś, że "Marilyn także była popraw.."Może gdbys wyrażała się jaśniej to bym zrozumiała twoją aluzję. Tak, Bardotka dużo zawdzięcza swojemu ciału i Vadimowi, wszyscy to kwestionuję jaką jesteś fanką bo z tego co widzę nie wiesz zbyt wiele o swojej proszę, właśnie spostrzegłam że autorka strony usunęła jedną galerię marilyn w której nie dość że pozowała topless to jeszcze na jednym zdjęciu wyraźnie widac było jej "ekhm".W każdym bądź razie z Marilyn tez było niezłe ziółko jeśli idzie o rozbieranie źle wnioskujesz. Baaa ty wogóle nie rozumiesz co ja piszę ! Napisałam że nie uważam Marilyn za ideał piękna, a przed operacjami to już w ogóle nie podobna do i jeszcze jedno, nie kieruj się do końca tym co w wywiadach mówią gwiazdy. Zawsze jest ktos kto kieruje ich wypowiedzi na odpowiedni tor. tuttifrutti fotografie Toma Kellyego, mówi ci to coś? tuttifrutti i sama sobie napisałaś "kiedy ludzie zrozumieją, że nie ma, nie było i nie będzie na świecie ideałów?"a potem "i to Bardot moim zdaniem można oficjalnie uznać za ideał kobiecego piękna". tuttifrutti skąd pewność, że o niej mało wiem?a skoro napisałaś, że tak jest, bo twierdzę, że nie zawdzięcza wszystkiego operacjom.. to się mylisz. i to chyba Ty nie rozumiesz, co ja piszę. mam prawo mieć kilka ideałów, mam prawo uważać Marilyn za ideał, mam prawo uważać "starą" Marilyn za ideał. nikt mi nie zabroni. tym bardziej, że dla mnie jej twarz się zbyt wiele nie zmieniła. dla porównania: wiele mówi mi ta sesja, ale co w związku z nią? czy tam pokazała coś więcej niż biust? chodzi Ci o to zdjęcie? bo tą stronę znam od dawna i innej sesji na której widać jej "ekhm" nie widziałam. i jeszcze takiej kobiety nie mogłabym uznać za ideał? Gotowka Dobra skończmy tę nudną dyskusję. Marilyn oszukała naturę, pokazał cycki i 'ekhm' (litości, nie widzisz jak wyłania się spod ręcznika?) Fakt faktem - Marilyn i BB pokazały publicznie tyle samo. Dlatego ja M lubię za jej miłość do ludzi i współczuję jej smutnej historii (bez obrazy ale niektórzy mają gorzej), a nie za jej wracając do tematuMoże i byłabym skłonna uważać Marilyn za wyjątkowo piekna jeśli by nie poprawiła się operacjami. Brigitte nigdy się nie poprawiła i to moim zdaniem jest godny wzorzec dla wszystkich dzisiejszych kobiet, gdzie skalpel i botoks są na porządku dziennym. Po za tym miała wszystko pełny biust i pośladki a mimo to była szczuplutka ! Marilyn natomiast cierpiała stałe wahania wagi. Dlatego popieram założyciela tematu - Marilyn nie może sie równać z Bardotką ! tuttifrutti Nie miała operacji powie po prostu nakładany lekko różowy(prawie biały) cień do powiek co powodowało jej lekko "zamglone" spojrzenie (gdzieś czytałam) Marilyn mogła się równać z bardotką zarówno z grą aktorską jak i urodą! Katie_Cassidy_2 Ojejej! A ja wolę śmietankowe!.......... użytkownik usunięty Gotowka Marilyn Monroe miała operację podbródka, sama o tym mówiła. Jej chirurg plastyczny też się wypowiadał w jakimś programie. Tak, to prawda miała poprawiany podbródek tuż przed 'Asfaltową dżunglą'. W filmie tym pokazała się już z nowym. I tak narodziła się legenda. użytkownik usunięty tuttifrutti A ty widać nie masz zielonego pojęcia o sztuce makijażu i fotografii ,gdzie wszystko mozna wyeksponowac tak,jak sie chce,wiec nie atakuj fanow MM i nie wyzywaj ich,bo to ty wychodzisz na ignorantke Na zdjeciach MM bez makijazu widac,ze jedynie usunela garbek z nosa A niusy o innych operacjach to zwykle oszczerstwa przeliczone na tania użytkownik usunięty tuttifrutti I to twoje obsesyjne doszukiwanie sie niuansow w wygladzie MM i sugerowanie operacji plastycznych jest smiesznePoza tym twarz i rysy z wiekiem sie zmieniaja Nawet nos sie zmienia Co do garbka na nosie-byl brzydki,to go usuneli Moze miala zlamany nos- na zdjeciach z wczesnej mlodosci MM ma zgrabny nos,dopiero pozniej cos sie z nim stalo Wiele osob ma brzydkie nosy i chcialoby je poprawic Nie kazdy zostaje obdarowany przez nature zgrabnym noskiem:P użytkownik usunięty autografy nie mogę się zgodzić. Marylin była magnetyczna, miała niezaprzeczalny seksapil, kupuję ją bardziej od dziewczęcej Bardotki. miała w sobie jakąś prawdę (mimo operacji). obejrzyjcie 'skłóconych z życiem" uroda Bardot (twarz) przeciętnie ładna. piekność to była Hayworth albo Gardner. ale figurę miała nieziemską. MM zresztą też. Oj zgadzam się, że Hayworth to piękność :) Mi osobiście bardziej podoba się Bardot, chociaż Marilyn oczywiście również wspaniała, obie są przecież symbolami seksu i z całą pewnością na te tytuły zasługują. Co do operacji plastycznych MM nie znam się na tym ale rzeczywiście widać zmiany w jej wyglądzie. Ale nie ma się o co kłócić , aktorki z tamtych czasów były naprawde śliczne i ciężko wybrać tą najpiękniejszą :) Manaus93 bez sensu się kłócić która z tych kobiet była najpiękniejsza.\Każdy ma swoją idolkę i ona będzie dla niego na pierwszym miejscu. Claude_Claude Dokładnie. Ja np. nie mogę zrozumieć jak niektórzy mogą nazywać Sophię Loren "piękną". Onadla mnie delikatnie mówiąc jest 'dziwna', pod względem urody, a raczej jej braku. użytkownik usunięty bardotek69 czytałam, ze Howard Hughes chciał "zwerbować';) Sophię, ale jak przyjrzał się jej nosowi, to mu się odechciało. Hahahaha ;) Dobre!PS: wcale mu się nie dziwię :D Claude_Claude Zgodzę się. Dla mnie to niezaprzeczalnie BB- w końcu to jej strona na filmwebie- ale każda (prawie) kobieta ma coś w sobie, co można uznać co najmniej za interesujące. Co lubię w oglądaniu filmów/zdjęć ze starych lat, to większy realizm- bez photoshopa, nagminnych operacji i ciągłego poprawiania urody (botoks etc.). autografy Zgodzę się. Bardot zawsze była przykładem naturalnego piękna, a Marilyn Monroe była pierwszą prekursorką operacji plastycznych (z tego, co czytałam w jej biografii- operacji nosa poddała się w wieku 17. lub 18. lat). To, co je może łączyć,to rozjaśniane włosy.;) velvet_touch Bzdura. Po pierwsze, żadna z operacji plastycznych Marilyn nie została potwierdzona, po drugie nawet jeśli jakąś miała, to było to tylko mała korekta, więc jak można to nazwać szeregiem operacji plastycznych? candyxxx autografy Mi sie Marylin Monroe podoba duzo bardziej od Briggite Bardot, jej uroda jest delikaniejsza, operacje plastyczne mnie nie obchodza. A przede wszystkim Marylin byja duzo bardziej utalentowana i duzo barzdiej wrazliwsza os Bridget Lunasol Uroda kwestią gustu ale co do talentu to najpierw sobie obejrzyj filmy Brigitte takie jak:PrawdaNa wypadek nieszczęściaBulwar rumuNiedźwiedź i laleczkaBabette idzie na wojnęBo zapewne nie widziałaś/es żadnych z Skoro się tak łatwo wypowiadasz o talencie do wrażliwości to chyba fakt, ze kobieta poświęciła życie walce o prawa zwierząt świadczy sam za siebie?Polecam autobiografię Bardotki - Inicjały BB: Pamiętniki. Moją absolutnie ulubioną książkę, ktora uczyniła ze mnie wielbiciela na życie:) bardotek69 Uscislijmy, Birdget poswiecila druga polowe swojego zycia na ratowanie zwierzat . NIe zapominaj ze ona wyrzekla sie wlasnego syna. bardotek69 Mysle tez ze talent tak jak i uroda to podchodzi pod subiektywne opinie, nie mowie ze Bridget nie byla w ogole utalentowana, tylko ze moim zdaniem Marylin Monroe byla bardziej utalentowana od Bridget. Lunasol Brigitte*To Francuzka a nie jakaś Amerykanka. Nie wyrzekła się ale nigdy nie chciała być matką i świadomie zawsze i wszędzie o tym mówiła, chciała usunąć ciążę, ale żaden lekarz nie chciał zrobić skrobanki najsłynniejszej kobiecie swiata w tamtych latach Bardotka pogodziła się z synem i ma z nim i wnuczkami jako takie relacje/\ bardotek69 Przeciez ona nie zostala zgwalcona... rozumiem ze ta ciaza byla z tego ze po prostu swiadomie uprawiala seks wiec chyba wiedziala czym to sie skonczy ? dla mnie to po prostu narcystyczna kboieta wokol ktorej musial sie krecic caly swiat, nie potrafila nawet dziecku dac milosci. kochala jedynie siebie
Tak zagadkę fenomenu Marilyn Monroe rozwiązał Jean Negulesco, reżyser komedii "Jak poślubić milionera" (1953), w której największa gwiazda wszech czasów wcieliła się w - jakże rzadką w kinie - postać amantki w okularach. Pola Debevoise wprawdzie zdejmowała szkła w towarzystwie mężczyzn, przysparzając sobie tym zresztą sporo kłopotów, ale koniec końców zakochiwała się w krótkowidzu. "Astygmatyczni kochankowie" stali się zaś ulubioną parą wszystkich, wątpiących w swoją atrakcyjność, okularników. Można się spierać, czy Marilyn Monroe należy do grona wybitnych aktorek, doszukiwać jej dramatycznych talentów czy, przeciwnie, przytaczać przykłady braku profesjonalizmu, ale trudno zaprzeczyć, że była absolutnym fenomenem, sensacją wśród cudów XX wieku. Chociaż zagrała tylko kilkanaście dużych ról i żyła zaledwie 36 lat, gwiazda Marilyn płonie po dziś dzień. Każda dekada odkrywa jej nowe oblicze, "przykrojone do aktualnych potrzeb, tęsknot i kompleksów" ("Wprost", 2002), każda przynosi liczne naśladowczynie. A widzowie w lot chwytają te aluzje. "Dziewczyna, którą każdy lekarz zbadałby najchętniej" Swoją karierę Marilyn Monroe rozpoczęła jako modelka. Kiedy po raz pierwszy pozowała do zdjęć - cyklu portretującego robotnice w fabryce samolotów (gdzie była zatrudniona) - nazywała się jeszcze Norma Jean Mortenson. A właściwie Norma Dougherty - po pierwszym mężu Jamesie Doughertym. Jak głosi legenda (jedna z wielu na ten temat), opiekunka 16-letniej piękności nakłoniła ją do małżeństwa w ramach terapii… bolesnych menstruacji. Niestety, kobiece dolegliwości miały nigdy nie opuścić Marylin, mimo regularnego życia płciowego i zażywania licznych farmaceutyków. Marilyn Monroe/ fot. AKPA Początkująca modelka zachwyciła nie tylko fotografa, ale wszystkich, którzy oglądali jej zdjęcia. Wkrótce brała więc udział w kolejnych sesjach, niekoniecznie w robotniczym drelichu. Chociaż ostatecznie zasłynęła dzięki kinu, sztuka nieruchomej fotografii należała do jej ulubionych. "Obraz jest magią, a mowa rozpaczą, mam problem ze scenami w filmie, nigdy z sesją zdjęciową" - mawiała gwiazda ("Sukces", 2008). Jej wyjątkowa fotogenia ujęła producentów z Hollywood. Howard Hughes po raz pierwszy zobaczył ją w kolorowym magazynie dla panów. Zachwyt ekscentrycznego milionera odbił się szerokim echem w środowisku. Norma Jean została zaproszona na zdjęcia próbne do 20th Century Fox. Machina ruszyła, a wraz z nią rozpadło się pierwsze małżeństwo przyszłej diwy. Aktorka pięła się w górę powoli. Wprawdzie jej twarz zdobiła liczne okładki (a ciało rozkładówki), ale w kinie ciągle grała małe rólki głupiutkich blondynek, w żadnej z wytwórni nie zagrzewając miejsca na dłużej. Mimo że ekranowy debiut nowicjuszki mogli oglądać nieliczni (małą scenkę z jej udziałem wycięto z komedii "Scudda Hoo! Scudda Hay!", 1948), zetknięcie z Benem Lyonem, specjalistą od star system w Foxie, było decydujące dla kariery późniejszej gwiazdy "Niagary" czy "Słomianego wdowca". To on bowiem polecił Normie Jean zmienić pospolite nazwisko, powołując do istnienia najsłynniejszy pseudonim świata. Brąz, złoto, srebro, platyna Nie ma potrzeby pamiętać o tym, że najbardziej platynową z blondynek na kuli ziemskiej natura obdarzyła ciemnymi włosami. Marilyn Monroe narodziła się bowiem wraz z wizytą w salonie fryzjerskim. Do zabiegów koloryzacji doszły później subtelne operacje plastyczne. Czego nie wymodelował skalpel chirurga, tego dopełnił mistrzowski makijaż, seksowne stroje i cudownie miękkie kocie ruchy. Do historii przeszły kostiumy gwiazdy. Szyte wprost na niej i wyglądające tak, jakby za chwilę miały pęknąć w szwach, uwalniając, niemożliwe do opanowania, ponętne ciało aktorki. Mity narosły również wokół specyficznego chodu Marilyn Monroe. Gwiazda utrzymywała, że falujący ruch bioder to naturalny manewr, który opanowała wraz z nauką chodzenia. Podejrzliwi miłośnicy kina (i zazdrosne koleżanki po fachu) podejrzewali jednak, że obcasy szpilek blondwłosej piękności nieznacznie różniły się wysokością, co skutkowało leciutkim, niemal niewidocznym kuleniem. Stąd słynne zmysłowe kołysanie. "Jej nieświadomy animalizm, kształty, ruchy [były] tak niepowtarzalne, że dekoncentrowały uwagę widzów i zaczęły być wartością samą w sobie, wybiegały poza tradycyjny stereotyp kobiety fatalnej [...]. Marilyn startowała w tym miejscu, gdzie jej poprzedniczki kapitulowały: nie bała się autoironii, przeciwnie - tworzyła w niej element własnego stylu" (Zbigniew Pitera, "Diabeł jest kobietą"). "Nawet jeśli przez jej łóżko przeszedł tabun mężczyzn, w głębi duszy pozostała czysta i niewinna" - miał twierdzić Billy Wilder. Biografowie Monroe z upodobaniem cytują zaś pikantne wypowiedzi samej gwiazdy, w stylu: "seks jest częścią natury" lub "kto powiedział, że noce są do spania...". Uwielbiając ujmować jej życiorys w schemat erotycznej rozwiązłości. Foto: Onet Marilyn Monroe/ fot. AKPA Wszystkich kochanków blondwłosej diwy wliczyć nie sposób (oprócz tych najsłynniejszych, jak John i Robert Kennedy, Marilyn obdarzała uczuciem wielu anonimowych mężczyzn - każdego, kto zechciałby zrewanżować się tym samym), ale mężów zazwyczaj wymienia się trzech. Po rozpadzie nieudanego związku z Jamesem Doughertym ("nie mieliśmy ze sobą o czym rozmawiać") przyszedł czas na krótkie (trwało niecały rok) małżeństwo z Joem DiMaggio. Baseballista, choć mało urodziwy, toporny i negatywnie nastawiony do kariery swojej partnerki, był ponoć największą miłością gwiazdy. Miłością, która miała po raz drugi zaprowadzić parę na ślubny kobierzec. Szczęśliwemu happy endowi na przeszkodzie stanęła tragiczna śmierć MM. Najgłośniejsze (i najdłuższe) małżeństwo gwiazda "Księcia i aktoreczki" zawarła z dramatopisarzem Arthurem Millerem. O ich związku mówiono "mariaż intelektu i seksu". Sami zainteresowani podkreślali natomiast wspólnotę poglądów i poczucia humoru. Autor "Śmierci komiwojażera" miał nadzieję pokonać demony dręczące jego piękną żonę. Po kilku latach wybrał jednak życie u boku kobiety znacznie mniej skłóconej z życiem... Romans z intelektualistą, studia w słynnej aktorskiej szkole Lee Strasberga i liczne nowojorskie znajomości wpłynęły na poczucie wartości Marilyn. Wzrost wiary we własne siły sprawił, że "głupiutka blondynka" zapragnęła sięgnąć po nowe, bardziej wymagające role. Nigdy nie dowiemy się, jak potoczyłaby się jej dalsza kariera. Być może próba zerwania ze stereotypem uroczej i łatwowiernej prowincjuszki zabiłaby fenomen Marilyn Monroe? A może zabiła ją samą? Poślubiona lękowi Niezależnie od uwielbienia, jakie ją otaczało, Marilyn pozostała bowiem nieśmiałą dziewczyną z kompleksami, których ogrom przewyższała chyba tylko jej ambicja. Lęk przed niedoskonałością ikona kina lat 50. próbowała zwalczać za pomocą leków uspokajających i alkoholu. Jej ulubioną mieszanką - codziennym środkiem nasennym - były barbiturany popijane szampanem. W świetle jej aptekarskich skłonności nie dziwi fakt, że miała kłopoty z rannym wstawaniem. Foto: Onet Marilyn Monroe/ fot. AKPA Billy Wilder, reżyser "Pół żartem, pół serio", wspominając współpracę z odtwórczynią roli powabnej Sugar, zdradzał, że musiał walczyć nie tylko z jej niesubordynacją i wiecznymi spóźnieniami, ale również z licznymi zahamowaniami. Stremowana gwiazda na każdym kroku próbowała przezwyciężać swoje trudności, a dążąc do perfekcjonizmu, chciała nieustannie powtarzać ujęcia. Scenę, w której, dotknięta zawodem miłosnym, szuka butelki alkoholu schowanej w szufladzie, trzeba było kręcić aż 83 razy! Mimo że Marilyn stała odwrócona plecami i miała do wypowiedzenia jedno zdanie, pamiętne: "Gdzie jest ten bourbon?". Współpracownikom aktorki, sterroryzowanym jej żądaniami, atmosfera na planie przypominała życie pod dyktaturą. Ekranowy kochanek Monroe grany przez Tony’ego Curtisa utrzymywał wręcz, że całując Marilyn miał wrażenie, że dotyka ust Adolfa Hitlera! Wybrańcy bogów umierają młodo Krótkie i burzliwe życie MM obrosło wieloma legendami. Kolejni literaccy detektywi poszukują przyczyn problemów aktorki, wyliczają jej romanse, (nie)narodzone dzieci, prześcigają się w mnożeniu hipotez na temat jej śmierci. Popełniła samobójstwo, zażywając garść silnego środka nasennego? Została zamordowana w wyniku wyroku mafii? A może w grę wchodzą motywy polityczne? Na te i setki innych pytań prawdopodobnie nigdy nie znajdziemy odpowiedzi. Z chwilą, gdy Norma Jean stała się ikoną kina, skończył się "prawdziwy" rozdział jej biografii. Przekraczając bramę Fabryki Snów, największa diwa wielkiego ekranu, sama stała się marzeniem. Czy ktoś może podać dokładną datę narodzin i upadku mitu?
Sensacja w USA! Ujawniono nieznane dotąd, ostatnie zdjęcia, do jakich pozowała Marilyn Monroe (+36 l.). Kolekcja 150 fotografii trafiło na kilkudniową aukcję, która potrwa do 11 sierpnia i właśnie rozpoczęła się w Nowym Jorku. Zdjęcia wykonał fotograf George Barris dla magazynu Cosmopolitan w 1962, zaledwie parę tygodni przed tragiczną śmiercią Marilyn. ZOBACZ TEŻ: Płacimy za pamiątki po Monroe Gwiazda pozowała artyście w różnych częściach Los Angeles. Na fotografiach aktorka śmieje się i cieszy życiem, co zdaje się potwierdzać tezę, że jej nagła śmierć nie mogła być samobójstwem, a była wypadkiem lub zabójstwem.
marilyn monroe przed operacjami