pełna obsada i twórcy (15) Marian Dziędziel Jacek. Wojciech Mecwaldowski Łukasz. Dorota Pomykała Wanda. Kuba Muranowicz Wojtek. Ireneusz Kozioł Komendant. Pełna obsada filmu Mocna kawa wcale nie jest taka zła (2014) - Na wsi, w rodzinnych stronach zjawia się Łukasz - syn Jacka, którego nie widział od osiemnastu lat. W ich wzajemnym Baba Jaga – postać występująca w słowiańskich wierzeniach i folklorze. Charakterystyka [ edytuj | edytuj kod ] Postać Baby Jagi, pierwotnie prawdopodobnie ważna w słowiańskiej mitologii , przetrwała jedynie w zdegradowanej formie jako element folkloru . W naszym słowniku krzyżówkowym dla wyrażenia Baba Jaga znajduje się prawie 69 opisów do krzyżówek. Definicje te podzielone zostały na 2 różne grupy znaczeniowe. Jeżeli znasz inne znaczenia pasujące do hasła „ Baba Jaga ” lub potrafisz określić ich nowy kontekst znaczeniowy, możesz dodać je za pomocą formularza dostępnego Baba Jaga pochylona nad magicznym kotłem otoczona ziołami i magicznymi przedmiotami przy ogniu jest niczym pradawna Bogini. Bogini przeprowadzająca młodzież przez inicjację. Przypisywana jest jej mocy rozmawiania z dzikimi zwierzętami. Porusza się zatem w dwóch światach ludzkim i zwierzęcym a może odkrywa nas te instynkty. baba jaga, brzydula, czarownica are the top synonyms of "Baba-Jaga" in Polish thesaurus. baba jaga · brzydula · czarownica przen. niesympatyczna lub brzydka kobieta . Mała Jaga już nie jest taka mała. Z każdym dniem rośnie coraz bardziej i coraz śmielej oddala się od swojej mamy. I wcale nie obawia się ludzi i jak zobaczycie na filmie, przybiega, gdy się ją zawoła. 45,00 zł. Książka „Baba Jaga. Tajemnicza postać słowiańskiego folkloru” to tłumaczenie naukowej monografii poświęconej tytułowej bohaterce. Autor, Andreas Johns, uzyskał doktorat z zakresu badań nad językami słowiańskimi i słowiańską literaturą na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley, gdzie także wykłada. tV2Ruf5. Sklep Książki Rozwój osobisty Inne Wszystkie formaty i wydania (2): Cena: Opis Opis Czy można cieszyć się szczęściem swojego eks? Jak przestać się wściekać na innych? Dlaczego czas tak szybko ucieka i o co w tym wszystkim chodzi? Życiowe mądrości z przymrużeniem oka prosto z głębi syberyjskich lasów. Wiedźma wie wszystko. W starych słowiańskich wierzeniach Baba Jaga uchodziła za postać, która zna odpowiedź na każde pytanie. Taisia Kitaiskaia, która jako dziecko często bywała w dzikich kniejach odległej Syberii, od lat przyjmuje porady od ducha mistycznej staruszki. Nawet te nieproszone. „Baba Jaga radzi” to niezwykły poradnik, w którym znana na całym świecie Baba Jaga pomaga każdemu, kto potrzebuje wsparcia w obliczu codziennych problemów. Jej surrealistyczne, szczere do bólu i często żartobliwe odpowiedzi niosą ulgę wszystkim współczesnym zagubionym duszom. Dzięki tej niezwykłej książce podejdziesz do życia z większym dystansem, spokojem i humorem. Czy tego chcesz, czy nie. Powyższy opis pochodzi od wydawcy. Dane szczegółowe Dane szczegółowe Tytuł: Baba Jaga radzi. Nieziemskie porady na codzienne troski Autor: Kitaiskaia Taisia Tłumaczenie: Hejmej Przemysław Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece Język wydania: polski Język oryginału: angielski Liczba stron: 200 Numer wydania: I Data premiery: 2018-09-19 Rok wydania: 2018 Forma: książka Indeks: 26550282 Recenzje Recenzje Inne z tego wydawnictwa Najczęściej kupowane Piosenka „Jaś i Małgosia” nr 6NARRATOROto dom Jasia i Małgosi. Chata nędzna. W skromnej izbie, za drewnianym stołem siedzi tata. Naprawia toporek, ponieważ jest drwalem. Przed wiszącym na ścianie niewielkim lusterkiem stoi młoda i urodziwa macocha, czesząc długie włosy kościanym „Ja jestem drwal z lasu” – tańczy drwal nr 5 (ściszyć w trakcie)MACOCHACoraz większa u nas bieda. Dłużej trzymać już się nie da w małym domu tylu masz na to jakiś sposób?MACOCHAJuż dość duże są twe dziatki, by się wynieść z domu tatki i poszukać szczęścia w są jeszcze dzieci przecież! Jeśli chodzi o Małgosię, ma zaledwie wiosen osiem. Jaś jest starszy tylko o dziewięć – to dość sporo, aby wyżyć z pracy ja się o nie boję. Chociaż dom nasz nie bogaty, Jasia ani Małgorzaty nie zamierzam stąd wybrać – albo ja albo oni! Albo wygnasz tych smarkaczy, albo mnie już nie zobaczysz. Dla innego cię zostawię!Smutna melodia nr 10TATA siada na pieniekCzy to koszmar jest na jawie? Co za męki i katusze! Lecz decyzję podjąć muszę. Albo żona albo dziatwa. Ta decyzja nie jest łatwa. Lecz podejmę ją niestety i posłucham mej kobiety. Ona sercem moim jestem z tego rada. Zbieramy się dzieci. Idziemy po drewno (Jasiu zabiera chleb)NARRATORJaś i Małgosia idą z rodzicami do lasu, niby po to, żeby nazbierać drewna na opał, ale w rzeczywistości jest to podstęp macochy, która chce, by dzieci zabłądziły w lesie i nie mogły trafić do domu. Piosenka „Daj mi rękę tato” nr 2MACOCHATutaj dzieci zgubić da się. Niech Małgosia razem z Jasiem idą dalej leśną czym oni mówić mogą?MACOCHAMuszę wracać z waszym tatą. Ty idź z Janem Małgorzato. Zaczekamy na was w chacie. Kiedy drewna nazbieracie, wróćcie razem na śpiewu ptaków w lesie nr 1JAŚJa w ogóle jej nie ci chodzi o macochę? Wprawdzie boję się jej trochę. Ale mimi wszystko Janie, żywię do niej zaufanie. Bo to w końcu żona wredny i pyskaty! Dzisiaj rano przypadkowo usłyszałem to i owo, co mówiła w naszej sprawie. Jeśli chcesz, to ci Jasiu. Powiedz, się macosze, że nas się nie mylisz się w tym względzie?JAŚPrawdę mówię, Małgorzatko. Ta, co miała być nam matką, chce nas pozbyć się na pewno. Nie przyszliśmy tu po drewno. To miał pretekst być jedynie. W wielkim lesie, gdy zmierzch minie, ma się zgubić dzieci w lesie? Ja się boję! Co poczniemy? O mój Boże!JAŚPłacz nic tutaj nie pomoże. Ja na pewien pomysł wpadłem. Ten węzełek z naszym jadłem wziąłem z kuchni po kryjomu. Łatwiej wróci się do domu, gdy jest droga „ W lesie”(wędrujemy wąską ścieżką) nr 7 (ptak zbiera chleba okruszki)MAŁGOSIAA co jeśli taty żona drzwi przed nosem nam zatrzaśnie?JAŚGdyby tak się stało właśnie, pewnie jakiś pomysł nowy znowu wpadnie mi do głowy. Byśmy mogli w domu już się kończy ścieżka. W którą teraz skręcić stronę?JAŚPatrzmy, gdzie są rozrzucone połamane skrawki chleba, właśnie tędy wracać nie widzę chleba Poszukajmy jeszcze Jasiu, tamten ptaszek zjadł sekretne znaki nasze!!!JAŚPtak na chleb nasz się połasił. Skoro znikły w dziobie ptasim leśnej drogi oznaczenia, plan niestety nam się zmienia. A właściwie mówiąc szczerze, mój genialny plan w łeb bierze. Lecz wymyślę inny za to, nie martw się więc nad planem myśli nadal, a tymczasem zmrok zapada. Lękam się, że dziś nas czeka podróż ciężka i daleka. W lesie spędzić noc możemy. Milczysz cały czas jak niemy, a mnie długi marsz już tamten dom nieduży?MAŁGOSIAW środku chyba coś się przyjrzeć się mu z bliska. Nr 4MAŁGOSIAWidzę pierwszy raz dom, w którym taki kolor mają mury. Jaka miękka jest ta ściana!JAŚNie jest z cegły wykonana. Wiem już jaki to surowiec!MAŁGOSIAWiesz już Jasiu? Więc mi powiedz! Czyżbyś był aż tak łakomy, że jeść możesz nawet domy?JAŚTo co w moich ustach znika, wykonane jest z piernika. Z resztą sama się z ciasta upieczona! Jakiś dziwny budowniczy dom zbudował ze dom to piernik słodki. Dach z bakalii, z lukru schodki. Czy ktoś mieszka w owym cieście? Melodia (straszna muzyka) nr 3BABA JAGAKto tu przyszedł? Kim jesteście? O złodzieje! O wandale!JAŚNie kradniemy przecież JAGAO przestępcy! O zbrodniarze! Już ja zaraz wam pokażę!MAŁGOSIANiech nas Pani puści, błagam!JAŚPrzecież to jest Baba Jaga. Słyszeliśmy coś o JAGASłyszeliście? Co, kochani?JAŚŻe okropna z Pani jędza, co na czarach czas swój spędza i na miotle często że Pani zjada JAGAZjadam dzieci? A to heca! Może wkładam je do pieca, by z nich dobrą pieczeń upiec? Cóż to musi być za głupiec, co wymyśla takie plotki? Dam wam trochę ciastek słodkich i herbatę w filiżankach. To dla Gosi, to dla „Baba Jaga nie jest wcale taka zła” nr 11MAŁGOSIASkąd wie Pani jak się zwiemy?BABA JAGAZjedzcie także miód i dżemy. O co pytasz drogie dziecię? Ach, skąd ja wiem, jak się zwiecie? W końcu jestem czarownicą. Czarownice tym się szczycą, że ogromną mają wiedzę. Chwilę z wami tu posiedzę, a następnie wam pomogę do rodziców znaleźć jesteśmy półsieroty. BABA JAGANie wiedziałam nawet o nas osierociła, a macocha jest niemiła. Wygoniła nas dziś z JAGACoś takiego! Biedne dziatki! A wasz tata? Co on na to?JAŚZła macocha rządzi tatą. Jest dla niego jak bogini. Co mu każe, to on JAGAJuż ja na to coś poradzę. Zaufajcie Babie Jadze, a wyjdziecie dobrze na wrócimy do swej chaty?BABA JAGAPowrócicie, oczywiście. Jeśli jeść już skończyliście, wyjść możecie na podwórze i obejrzeć moje róże, tulipany oraz bratki, które rosną obok chatki. Noc spędzicie tu w gościnie, a gdy jutro ranek minie, coś na pewno się I MAŁGOSIADziękujemy Babci Jadzi! – wychodzą przed dom Baby Jagi, podlewają kwiatyBaba Jaga woła dzieci do spaniaPiosenka Na dobranoc nr 12Rano nr 13 – pianie kogutaNARRATORJaś i Małgosia bawią się w ogrodzie koło chaty Baby zabawy postanowiły naprawić szkody, które wyrządziły. Stwierdziły, że dobrym rozwiązaniem będzie załatanie dziur w ścianie chatki Baby Jagi. A tata właśnie wyrusza do lasu w poszukiwaniu „Kolorowe listki” – tańczą drzewa nr 8 (tata idzie ścieżką)JAŚGdy naprawię dziury w murze, Babie Jadze się też chętnie to uczynię. Poprosimy gospodynię, by nam dała ciasta, którym załatamy w ścianie dziury. JAŚChodźmy zatem ją Babciu Jadziu, czy możemy trochę ciasta, by załatać w ścianie dziury?BABA JAGAOczywiście drogie dzieci, baba jaga już po ciasto los Jasia i Małgosi ma się zmienić całkowicie. Gdy naprawiać mur skończycie, jak najszybciej przyjdźcie do mnie. Ucieszycie się ogromnie, bo dziś czeka niespodzianka na Małgosię i na na nas czeka?BABA JAGAZaprosiłam tu człowieka, który chce się z wami spotkać. PUKANIE Bardzo proszę, wejdź do środka! Tego Pana chyba znacie? MAŁGOSIACzy duch taty jest w tej chacie? Czy to tata rzeczywiście?TATAJa bym bardzo pragnął byście znów mieszkali w domu ze mną. Miałem żonę nieprzyjemną, ale nie mam już tej żony, bo zostałem porzucony. Wczoraj w nocy rzekła do mnie: ŻE MNIE NIE KOCHA WCALEJAŚWięc odeszła zła macocha?MAŁGOSIAI będziemy tylko z tatą?TATATylko ze mną, Małgorzato. Ja i moich dzieci dwoje. Od tej pory ze spokojem wieść będziemy razem życie. BABA JAGAI mnie czasem odwiedzicie! TATAOdwiedzimy chętnie Panią. To nie wiedźma, tylko anioł. Wprawdzie nie brak takich, którzy twierdzą, że złym mocą służy i że groźna z niej starucha. Ale kto by plotek słuchał?!Piosenka „Zbuntowany anioł” NR 9Zakończenie To już koniec opowieści lecz zapytam wasJaki morał jest z tej bajki?Gdzie jest dobro a gdzie zło?To może ustalmy razem jakie dalibyśmy dobre rady?Kogo należy słuchać?Jakim należy być człowiekiem?Czy warto oceniać kogoś po jego wyglądzie i plotkach?Chodź miło tu z wami jest pora pożegnać sięMoże jeszcze kiedyś spotkamy sięTaniec „Od prawej do lewej” – tańczą wszyscy nr 14Podziękowanie nr 15Jaś i Małgosia Pani Angelika – mama Amelki Pani Marzena - mama AlkiMacocha i jej małżonek Drwal: Pani Agata – mama Olka Pani Emilia – mama MateuszaDrzewa: Pani Marta – mama Zuzi Pani Angelika – mama Wojtka Pani Agata – mama Filipa Pani Karolina – mama Gabrysia Pani Róża – mama JulkiPtak i narrator : Pani Iwona – mama Sówek Pani Agata – mama AniBaba Jaga – Pani Dominika – mama AntosiKochani Rodzice, nasi aktorzy. Chciałabym Wam serdecznie podziękować za Waszą ogromną pracę w przygotowanie bajki. Dziękuję Wam za poświęcony czas, który często poświęcaliście kosztem waszych planów rodzinnych, zawodowych. Były to dla mnie, a także myślę dla Was, odskocznią od życia codziennego w miłej, radosnej atmosferze. Dziękuję za piękne stroje, jeszcze piękniejszy występ i mam nadzieję, że ten czas będziecie wspominać miło i że wasze dzieci będą z was dumne - zarówno rodziców i aktorów. Dziękuję także Pani Iwonie, która była pomocna w przygotowaniu dekoracji. „ Czuję kolację. — Baba Jaga.[1] ” Baba Jaga to postać pojawiająca się w serialu Dawno, dawno temu. Debiutuje w odcinku Biegun północny pierwszego sezonu. W jej rolę wciela się Emma Caulfield. Historia Przed pierwszą klątwą Baba Jaga mieszkała w odległym domku w Zaczarowanym Lesie, wykonanym z całości ze słodyczy. Piekła pysznie pachnące słodkości, aby zwabić do swojej chaty dzieci, które następnie zamykała w klatce, po czym gotowała i jadła. W pewnym momencie Baba Jaga ukradła zatrute jabłko nasycone klątwą snu. Zła Królowa starała się odzyskać swój owoc, dlatego też wiedźma rzuciła na swoją chatę zaklęcie, które pozwalało wejść do niej jedynie dzieciom. Kiedy Zła Królowa spotkała Jasia i Małgosię, kazała im wykraść zatrute jabłko z chaty Baby Jagi w zamian za odnalezienie ich ojca. Jednak pomimo ostrzeżeń kobiety, aby niczego nie jedli, Jaś zlizał lukier z babeczki, budząc czarownicę. Wiedźma próbowała zjeść rodzeństwo, ale dzieci oszukały ją i zamknęły w jej własnym piecu, po czym uciekły z domu razem z zatrutym jabłkiem. Zła Królowa, która obserwowała wydarzenia przez magiczne lustro, wysłała przez lustro kulę ognia, zapalając piec. Baba Jaga zginęła, spalona żywcem w swoim piecu. Dzięki temu Zła Królowa nie tylko odzyskała zatrute jabłko, ale także zemściła się na rywalce.[1] Po trzeciej klątwie Po śmierci Baby Jagi jej dusza trafiła do wzorowanego na Storybrooke Podziemia z powodu spraw, których za życia nie udało jej się dokończyć, gdzie zaczęła pracować w jadłodajni. Gdy umarł Hak, Emma Swan i jej bliscy przybyli do zaświatów w celu ratowania go, gdzie rozdzielili się i próbowali go odnaleźć. Mary Margaret udała się do baru, gdzie Baba Jaga rozpoznała ją natychmiast po jej zapachu. Zaoferowała jej do jedzenia pierniki lub dzieci. Kobieta powiedziała jej, że szuka mężczyzny o ciemnych włosach z hakiem zamiast dłoni. Wiedźma uświadomiła sobie, że mówi o Haku. Mary Margaret spytała ją, czy go zna, ale czarownica zaprzeczyła, mówiąc, że jej opis był dość jednoznaczny.[2] Kiedy Regina z przyjaciółmi poszukiwała Herkulesa, udała się do baru Baby Jagi. Czarownica nie chciała pomóc, z oburzeniem przypominając, iż ta spaliła ją żywcem. Regina jednak odparła, że mogła się spodziewać takiej reakcji, zwłaszcza biorąc pod uwagę to, że ukradła jej jabłko. Podany przed kobietę argument spowodował, że Baba Jaga złagodniała i powiedziała Reginie i jej przyjaciołom, że Herkules zwykle wpada do jadłodajni podczas przerwy obiadowej. Wypowiedziała się również na temat swoich daremnych prób dokarmiania go, mimo których wciąż jest wyraźnie umięśniony. Gdy Mary Margaret spytała ją, gdzie dokładnie mężczyzna ma przerwę, ona powiedziała jej o tym, że Herkules pracuje w dokach.[3] Baba Jaga obsługiwała Davida i Śnieżkę, kiedy małżonkowie przyszli na posiłek do jej jadłodajni. Mimo że nie zdążyli złożyć zamówienia, podała mężczyźnie talerz z chlebem tostowym, a kobiecie miskę płatków owsianych. Śnieżka była zaskoczona, że wiedźma wie, co lubią jeść, ale ta stwierdziła, że zna przysmaki wszystkich bywalców restauracji. Następnie udała się po kakao dla kobiety. Kiedy wracała, podsłuchała, jak Śnieżka rozmawiała z Davidem na temat znalezienia sposobu rozmowy z synem Nealem, który przebywa Storybrooke. W zamian za przydatne informacje, ślepa wiedźma poprosiła, aby mężczyzna dmuchnął do probówki, stwierdzając, że powiew żywej duszy sprzedaje się bardzo dobrze na czarnym rynku Podziemia. Po tym, jak David zrobił to, o co poprosiła Baba Jaga, kobieta powiedziała im o budce telefonicznej, która umożliwia osobie w zaświatach "nawiedzanie" ludzi w świecie żywych.[4] W poszukiwaniu cioci Em, której pocałunek prawdziwej miłości mógłby wybudzić Dorotkę z klątwy snu, Ruby i jej sojusznicy przybyli do baru Baby Jagi, aby dowiedzieć się od niej o miejscu pobytu kobiety. Czarownica za pomocą węchu od razu rozpoznała w Ruby wilka i nie zgodziła się na jej obsługę, stwierdzając, że psy nie mają wstępu do restauracji. Ruby sprzeciwiła się wiedźmie, mówiąc, nikt nie będzie traktował jej w ten sposób w jej własnym barze, lecz ta zauważyła, że budynek nie należy jeszcze do niej. Emma nalegała, aby pomogła w zlokalizowaniu cioci Em, znanej jako Emily Brown, który jest wciąż gdzieś w Podziemiu. Kiedy Regina zagroziła, że jej klienci wkrótce zostaną pożarci przez Ruby, Baba Jaga zgodziła się z nimi współpracować. Powiedziała im, że nienawidzi cioci Em, ponieważ prowadzi własną działalność gastronomiczną w pobliżu jej baru i jest dla niej konkurencją.[5] Sprzymierzając się z Cruellą, która chciała zostać nową władczynią Podziemia po odejściu Hadesa, Baba Jaga użyła swojej magii, aby uwięzić bohaterów w bibliotece i uniemożliwić im powrót do Storybrooke. Kiedy Regina nie zdołała otworzyć drzwi za pomocą ognistej kuli, wiedźma stwierdziła, że wreszcie otrzymała karę za zabicie jej. Następnie Cruella powiedziała swojej sojuszniczce, że po wszystkim spędzą miło wieczność w Podziemiu, po czym z satysfakcją odeszły. Chwilę później Regina zdała sobie sprawę, że nie tylko magia ślepej wiedźmy zatrzymała ich w bibliotece, ale także Hades, który ich oszukał.[6] Po ucieczce bohaterów z Podziemia i ich powrocie do Storybrooke, Baba Jaga kontynuowała prowadzenie jadłodajni. Któregoś dnia do baru przyszedł król Artur, całkowicie zagubiony i niezdający sobie sprawy z tego, gdzie trafił. Aby się tego dowiedzieć, spytał chłopca siedzącego przy ladzie, lecz wiedźma poinformowała go, że dziecko przestało mówić wiele wieków temu. Zaoferowała mu kawę, ale Artur wpadł w gniew, chcąc dowiedzieć się, co to za miejsce. Właściwej odpowiedzi udzielił mu Hak, na co przerażony mężczyzna uświadomił sobie, że nie żyje. Po tym, jak Artur ujawnił, że to Hades go zabił, Killian postanowił dostarczyć Emmie wiadomość, dzięki której będzie w stanie pokonać boga śmierci. Do rozmowy mężczyzn wtrąciła się Baba Jaga, mówiąc im, że nie jest to możliwe, gdyż Hades nigdy nie ujawnia swoich słabości. Hak zamierzał odpowiedzieć jej gniewną ripostą, lecz zdał sobie sprawę, że ma ona rację. Po chwili jednak stwierdził, że skoro bóg śmierci opuścił Podziemie, jest możliwe odkrycie jego słabych stron. Później Hak i Artur wrócili do baru, kiedy znaleźli strony z księgi baśni dotyczące Hadesa, ale nie samą książkę. Wiedźma powitała ich i żartobliwie stwierdziła, że wyczuwa braterską więź. Zaproponowała im stolik dla dwojga, lecz mężczyźni odmówili i poszli porozmawiać z Cruellą.[7] Magiczne umiejętności Czarnoksięstwo - zdolność do rzucania zaklęć i/lub klątw. Telekineza - zdolność kontrolowania ruchu przedmiotów lub innych ludzi/zwierząt. Występy Dawno, dawno temu Sezon 1 109. "Biegun północny" Sezon 5 512. "Dusze tych, którzy odeszli" 513. "Zachody miłosne" 514. "Diabelskie nasienie" (wspominany/a) 516. "Nasz upadek" 518. "Rubinowe pantofelki" 520. "Ognisty ptak" 521. "Ostatnie namaszczenie" Powieści Red's Untold Tale (wspominany/a) Regina Rising Ciekawostki Baba Jaga jest wzorowana na postaci z baśni Jaś i Małgosia. Jest to czwarta czarownica pojawiająca się w serialu, w tym druga niewidoma. Baba Jaga ma bardzo rozwinięty zmysł węchu i zwiększoną wrażliwość na rzeczy wokół niej. Może to być spowodowane jej ślepotą, która wyostrza inne zmysły. Odstęp między pierwszym a drugim pojawianiem się Baby Jagi wynosi dziewięćdziesiąt jeden odcinków. Jest to jedna z największych różnic między występami w serialu. Według Reginy jej czary są zazwyczaj "połowiczne", co oznacza, że prawdopodobnie nie jest zbyt doświadczona w korzystaniu z magii.[6] W dodatku DVD Three Who Stayed do sezonu 4 okazuje się, że ma 23-letnią córkę o imieniu Lana Lewis, która trafiła do Storybrooke przez drugą klątwę i pracuje jako opiekunka do dziecka dla Aurory. Klip ten nie został jednak potwierdzony jako kanoniczny.[8] Przypisy ↑ 1,0 1,1 == Przypisy == ↑ == Przypisy == ↑ == Przypisy == ↑ == Przypisy == ↑ == Przypisy == ↑ 6,0 6,1 == Przypisy == ↑ == Przypisy == ↑ To jeszcze nie koniec listy. Smalec z ludzkiego tłuszczu, dziecięce włosy, flakoniki z lekarstwami, maściami i preparatami przygotowanymi na sprzedaż, a między nimi stare księgi i notatniki z recepturami. To straszliwe znalezisko może zabrzmieć niczym historia złej wiedźmy, żyjącej w odludnej chacie, zepchniętej na margines społeczeństwa. Tymczasem ów arsenał istniał w zwykłej kamienicy w ubogiej, gęsto zaludnionej dzielnicy Raval i to w XX wieku – a nie w głębokim średniowieczu. Enriquea Martí i Ripollés, czyli Barcelońska Baba Jaga we własnej osobie. Należał do zaledwie 43-letniej, całkiem atrakcyjnej kobiety, którą prasa ochrzciła mianem „wampirzycy z Barcelony”. Ale należałoby ją nazwać raczej „krwawą bizneswoman”. Prowadziła lukratywny interes będący odpowiedzią na zapotrzebowanie bogatych warstw hiszpańskiego społeczeństwa. Prostytucja, czary i pedofilia Enriqueta Martí i Ripollés przyszła na świat w 1868 w nadmorskim Sant Feliu Llobregat położonym w południowej Katalonii. Jako nastolatka niańczyła dzieci, ale szybko zrobiła karierę w „najstarszym zawodzie świata”. Pracowała bądź to w domach publicznych, bądź wszędzie, gdzie tylko było zapotrzebowanie. W wieku lat 27 wyszła za mąż za malarza Joana Pujaló, ale jej małżeństwo rozpadło się przez niewierność i niestały charakter Enriquety. Jak wyznał Joan, za bardzo gustowała w mężczyznach i przybytkach, które mu się nie podobały. Barcelona, takie piękne i spokojne miasto. Nic z tych rzeczy, to tylko pozory. Właściwie trudno powiedzieć, kiedy Enriqueta wpadła na pomysł, żeby rozkręcić makabryczny biznes. Zaczęła trudnić się jednocześnie stręczycielstwem dzieci, czarną magią oraz uzdrawianiem. Źródła potwierdzają, że weszła w konszachty z kilkoma osobami z wyższych sfer, które skutecznie ją kryły. W roku 1909 napięcia społeczne i polityczne w Barcelonie wybuchły, czego efektem był tzw. „Tragiczny Tydzień”. Enriqueta została wówczas zatrzymana pod zarzutem prowadzenia domu publicznego, gdzie trzymała dzieci w wieku od 3 do 14 lat. Podczas policyjnego nalotu wpadł również jeden z klientów – młodzieniec z bardzo wpływowej rodziny. Enriqueta nigdy nie stanęła przed sądem. Akta sprawy w tajemniczy sposób zaginęły. Zobacz również:Polski łącznik Drakuli. Czy słynny wampir był Polakiem z Ukrainy?28 trupów zakopanych na działce. Morderczy biznes obrotnej wdówki [18+]Zegarmistrz, pedofil i seryjny morderca. Sprawa, która wstrząsnęła III Rzeszą Wścibska sąsiadka donosi Z drugim razem barcelońska wiedźma nie miała już tyle szczęścia. 27 lutego 1912 roku Enriquetę wsypała sąsiadka, która w oknie mieszkania nr 29 przy ulicy Ponent (dziś Joaquima Costy) dojrzała dziewczynkę z ogoloną głową. Teresita Guitart na zdjęciu zrobionym po tym jak została odnaleziona w domu Ripollés. Cała dzielnica szukała wówczas Teresity Guitart – córki bardzo szanowanej, choć niezamożnej rodziny. Sąsiadka powiedziała o tym miejscowemu sprzedawcy materaców, który od razu udał się na policję. Po wejściu do mieszkania (pretekstem było podejrzenie posiadania… kur) policjanci znaleźli dwie dziewczynki, które z początku podały się za córki Enriquety, ale po chwili przyznały się do kłamstwa. Jedna z nich okazała się być poszukiwaną Teresitą i opowiedziała policjantom o tym, jak spotkała swoją porywaczkę na ulicy San Vicens, gdzie ta uprowadziła ją w iście baśniowym stylu – skusiła słodyczami, a następnie ukryła pod płaszczem. Angelita, kolejna dziewczynka uratowana z rąk barcelońskiej Baby Jagi. W mieszkaniu obcięła jej włosy i zmieniła imię na Felicidad. Maltretowała ją fizycznie i głodziła, dając do jedzenia jedynie ziemniaki i stary chleb. Dziewczynki zeznały również, że był z nimi chłopiec o imieniu Pepito. Druga z nich, nazwana „Angelita”, przypadkiem podejrzała, jak chłopca zaszlachtowano na kuchennym stole. Zeznała potem, że „wróciła do łóżka i udawała, że śpi”. Król też pił krew Enriqueta stanęła przed sądem, ale nie postawiono jej zarzutów o morderstwo. Porwania, fałszowanie dokumentów publicznych – owszem, ale żadnych zbrodni. Uznano, że dowody są niewystarczające, a wszystko opiera się na domniemaniach, choć zeznania były szokujące. Według jednego z nich „wampirzyca z Barcelony”: Porywała dzieci i niemowlęta i mordowała je, a następnie z ich szczątków przyrządzała eliksiry, które sprzedawała za duże sumy bogatym mieszczanom. Krew, tłuszcz, włosy i kości bezbronnych ofiar były podstawą toników, mazideł i okładów o mocy leczniczej, które bogaci kupowali, aby wyleczyć gruźlicę. Zresztą nie tylko gruźlicę, bo „leczono” w ten sposób także choroby weneryczne i zapobiegano starzeniu. Prokurator bał się, że w sprawę zostaną wplątane zbyt ważne persony i – nie daj Boże – trzeba je będzie pociągnąć do odpowiedzialności. A macki zbrodni sięgały naprawdę wysoko, ponoć nawet do samego króla Alfonsa XIII, który miał kupować od Enriquety preparaty z krwi i pić ją jako lekarstwo na tajemniczą chorobę. Z kolei szanowany antropolog i folklorysta, późniejszy współpracownik UNESCO Joan Amades, miał zaopatrywać się u „wampirzycy z Barcelony” w ludzkie kości. Baronowie, lekarze, prawnicy, kupcy, politycy, wysocy urzędnicy, działacze z kręgu kultury – wśród klientów Enriquety była cała śmietanka towarzyska Hiszpanii. Znaleziono kompromitujące zakodowane listy opatrzone podpisami z inicjałami, do tego wykazy nazwisk. Trudno się dziwić, że nawet powołani do zbadania szczątków biegli sądowi, szybko uznali, że są to na pewno kości zwierząt. Tymczasem w prasie aż huczało: Kości potwierdzają barbarzyńskie zbrodnie, a maści i leki są dowodem średniowiecznych przesądów. Sprawa zatonęła razem z Titanikiem Początek kwietnia 1912 roku był doskonałym momentem, żeby zatuszować sprawę „wampirzycy z Barcelony”. Akurat zatonął Titanic i oczy całego świata zwróciły się na Amerykę. Wpływowi i bogaci odetchnęli z ulgą. Z usług Enriquety miał korzystać nawet sam król Alfons XIII. A Enriqueta? Została skazana na zaledwie 11 miesięcy więzienia. W dniu 12 maja 1913 roku znaleziono ją martwą na jednym z podwórek zakładu karnego. Została brutalnie pobita, ale w gazetach napisano, że zmarła na nowotwór macicy. Zbyt wielu osobom zależało na jej milczeniu. W artykule poświęconym skłonnościom psychopatycznym oraz seksualnemu podłożu zbrodni dokonywanych przez seryjne morderczynie czytamy, że nauka zidentyfikowała dotychczas jedynie dwa takie przypadki. Pierwszym jest Aileen Wuornos, którą genialnie sportretowała Charlize Theron w filmie Monster. Drugim jest Enriqueta. Enriqueta wiedziała za dużo, dlatego musiała zginąć. Na zdjęciu zaraz po aresztowaniu. Liczbę jej potwierdzonych ofiar na podstawie odnalezionych fragmentów szczątek śledczy oszacowali na 12, jednak trzeba pamiętać, że mordowała na przestrzeni wielu lat. Mogła ich mieć na koncie setki. Źródła: ¿Quién era el diablo? Niños descuartizados para los ricos mimados. Enriqueta Martí, la sacamantecas del capital barcelonés a principios del siglo XX, Fent Historia, Associacio Catalana D’Estudis Historics, Butlletí número 21 – 1r i 2n semestre 2012 11 Months For Child Murder. – Spanish Woman Who Made Alleged Love Philtres Sentenced, The Sun (New York, Costa P., La vampira del carrer Ponent, El caso de Enriqueta Martí: la vampira de Barcelona. Sebastián D’Arbò entrevista a Teresita Guitart. Publicado en la revista KARMA 7, numero 289, correspondiente al mes de Marzo de 1998. Gaya C., La miseria de siempre, Jiménez Vampirismo ibérico. Bebedores de sangre, sacamantecas y curanderos, Editorial Melusina, 2011. Myers W., Gooch, E., Meloy, The Role of Psychopathy and Sexuality in a Female Serial Killer, Journal of Forensic Science, May 2005, Vol. 50, No. 3. Rickett O., Hunting for the Vampire of Barcelona, Ostatnio moją ulubioną grą z dziewczynkami jest Jaś i Małgosia od firmy Granna. Prosta, ale również ciekawa rozgrywka, piękne wydanie, plansza trójwymiarowa i to co dzieci lubią najbardziej czyli słodyczowe układanki. Po raz kolejny firma Granna mnie nie zawiodła! Gra Jaś i Małgosia wcale nie nudzi i wygląda naprawdę efektownie. Na środku stawiamy domek Baby Jagi, wokół którego zła czarownica goni Jasia i Małgosię. Poza tym mamy do dyspozycji 40 kafelków słodyczy, które służą do układania pączków, cukierków, lizaków, słodkich rogalików, lodów… Mniam! O co chodzi w grze? Jaś i Małgosia to gra kooperacyjna. Wygrywamy lub przegrywamy zawsze razem. Przeciwnikiem jest zła Baba Jaga, której celem jest złapanie dzieci, gdy ich dogoni następuje koniec gry i tym samym przegrywamy. Jeśli chcemy zakończyć planszówkę z sukcesem, musimy zdobyć 5 pierniczków, które leżą na dachu chatki. Dodatkowo cały czas trzeba uważać by nie zostać schwytanym przez złą wiedźmę. Każdy nasz ruch polega na tym by wyłożyć na środek 1 z kafelków słodyczy, takich mini puzzelków. Kolejne osoby robią to samo i dbają o to by ułożyć całego pączka, lizaka czy inną słodkość. Ich pełny wzór pozwala nam sięgnąć po pierniczka. Gra jednak nie jest taka do końca prosta, bo w zależności jak ułożymy kafelki, decydujemy ile ruchów wokół chatki wykonują pionki bohaterów. Każdy taki puzzelek jest oznaczony ruchem dla konkretnej postaci. Poza tym wśród losowanych słodkich kafelków słodyczy możemy też wylosować kapelusze Baby Jagi, które pozwalają na natychmiastowy ruch wiedźmy. Potrafi to trochę zaskoczyć! Większość gier planszowych opiera się na używaniu kostki, tu ta losowość jest trochę mniejsza i mamy większy wpływ na rozgrywkę. Dzięki temu trzeba bardziej pogłówkować nad kolejnymi ruchami i układaniem kafelków w taki sposób, by zgadzały się kroki pionków. Co mi się podoba w grze Jaś i Małgosia? To co bardzo podoba mi się w grze Jaś i Małgosia, to jej wygląd. Plansza jest naprawdę ładna, kolorowa i oryginalna. Jej trójwymiarowość dodatkowo zachęca dzieci do wspólnej rozgrywki – zapewnia jakby dodatkową zabawę figurkami i domkiem. Według mnie wielkim plusem Jasia i Małgosi jest też to, że jest złożona z jakby kilku poziomów trudności. Grając z moją 3 i 5-latką każda z nas znajduje coś dla siebie. Najmłodsza czuje się dobrze w układaniu kafelków słodyczy i ruszaniu pionkami, starsza dodatkowo liczy ruchy każdej postaci i zastanawia się wspólnie ze mną jak to zrobić, by Baba Jaga nie dogoniła dzieci. Ja najzwyczajniej kontroluję, byśmy nie przegrały 😉 Dla rodzica, który poszukuje gry dla maluchów, które zajmą się same sobą bez żadnej ich ingerencji ta gra się nie sprawdzi. Pewnie zasugerowany na pudełku wiek 6 lat jest idealny. Jednak jeśli opiekun ma również grać z dziećmi to ta planszówka jest świetna dla każdego. Rodzic nie myśli przez cały czas kiedy to się wreszcie skończy!? Choć z drugiej strony moje dziewczyny i beze mnie lubią po prostu układać słodyczowe układanki… Czy są jakieś minusy? Jako minus gry mogłabym podać jedynie kształt planszy. Pionki po kwadracie trzeba co chwilę wykładać i przekładać na następną krawędź pudełka (to po nim się poruszają postaci). Jest to trochę niewygodne. Gdyby plansza była okrągła to pewnie wszystko byłoby wygodniejsze (choć znowu wtedy poskładana gra nie mieściłaby się tak dobrze w szafce ;)) Ostateczna opinia o grze Jaś i Małgosia Podsumowując, bardzo polecam Jasia i Małgosię na prezent dzieci. Choć na pudełku rekomendowały wiek gracza to 6 lat, to moim zdaniem i młodsi mogą mieć niezłą zabawę z tej planszówki. Jeśli tylko wiecie, że ktoś straszy również zaangażuje się w grę z dziećmi, wtedy spokojnie i 3-latki bedą mieć frajdę, a im starsze to powoli będą uczyć się strategii i planowania kolejnych kroków. To już druga moja recenzja gry planszowej, jeśli nie czytaliście poprzedniej to zapraszam do tekstu o Smoku Wawelskim. Jeśli natomiast pierwszy raz trafiłeś na mojego bloga to będzie mi bardzo miło jak zajrzysz też do moich social mediów i polubisz np. mój profil na facebooku 😉

baba jaga wcale nie jest zła